Gwiezdne spotkanie

Gwiezdne wojny nigdy nie były mi obce. Pierwsze, co widzę po przebudzeniu, to lampa-meduza. Jej piękno jest niepowtarzalne. Ściany może wyglądają surowo, ale to tak naprawdę idealnie srebrne tło dla metalicznych ozdób. Wolę ozdobne pręty od żywego kwiatu. Srebrno-czarna kombinacja oddala mnie od kiczu ulicy.