Kolorowe krzesła

Znudzeni jadalnią? Macie dosyć wysłużonych, lub po prostu opatrzonych krzeseł? Rozumiem was. W końcu tych przedmiotów używamy non stop. Muszą być przede wszystkim wygodne. Ale nie da się ukryć ich i faktu, że są ważnym elementem zdobiącym (lub nie) nasz pokój.

Odświeżającym pomysłem okazują się krzesła kolorowe i eklektyczne. Wcale nie muszą być identyczne. Nie wiem jak wy, ale ja nie jestem niewolnicą kompletu. Szczególnie w małym mieszkaniu mieszanka może być dodatkowym urozmaiceniem i przez to zaletą. Co ważne, efekt możemy osiągnąć własnoręcznie. Krzesła można oddać do kaletnika - ci mistrzowie rękodzieła wciąż mają się dobrze, choć cenią się wysoko. A drewniane stelaże pomalować na dowolny kolor. Sporo przy tym zabawy i jeszcze więcej satysfkacji. Przed świętami jeszcze zdążycie.

Klasyczne krzesła z połowy XX wieku z kolorową tapicerką, która tchnęła w nie nowe, weselsze życie.
Proste linie, matowe odcienie na białym tle - stonowana, ale ożywcza kompozycja.
Gwiazdą jest tu stół wymyślony przez Edwarda Sumnera. Taborety z kolorowymi siedziskami dobrze go komplementują:)
Fotografka Debbie Treloar zaprasza nas na kawę. Ja siadam na malinowym!
Eklektyczne wtręty w postaci żółtego i brązowego krzesła tchnęły dynamiczny akcent w to wnętrze.