Czerwone dekoracje

Przez lata na czerwonym wieszano psy. Mówiono, że to kolor, który nie nadaje się do wnętrz, ponieważ dekoncentruje i budzi agresję. Niejeden psycholog podkreśla, że tej barwy trzeba się wystrzegać szczególnie przy urządzaniu pokoju dla dziecka.

Ale złota zasada mówi, że umiar jest najlepszą metodą na uniknięcie błędów. A czerwień ma tyle zalet i znaczeń, że aż szkoda zupełnie rezygnować z tego koloru przy urządzaniu wnętrz. Budzi chęć do życia, pobudza energię, wyzwala namiętności, wyraża miłość, zaangażowanie, emocje dalekie od obojętności lub chłodu. To kolor ludzi obdarzonych temperamentem, barwa mocnych przypraw. I skutecznie przyprawia także wnętrza. Jeśli tylko jest stosowany z głową.

Wybrałam kilka różnych przykładów na udane zastosowanie czerwieni w domu. Pierwsze jasno ukazują siłę czerwieni. Choć wnętrze jest wypełnione po brzegi rześką bielą, a czerń i czerwień stanowią zaledwie dodatki. to jednak ten ostatni kolor zdecydowanie dominuje. Efekt tak zastosowanych proporcji to pokół pełen stylistycznego wyrafinowania.

Kolejne przykłady pokazują, że tam, gdzie jest czerwień, nie potrzeba żadnych innych kolorystycznych urozmaiceń. Lepiej tonować resztę szarościami, niż przedobrzyć w kierunku barwnego kalejdoskopu.

Zastosowany w długich pasach skonstrastowanych z bielą, kolor czerwony niezmiennie kojarzy się z cyrkiem, wprowadza nastrój święta, zabawy. Idealnie nadaje się w tej wersji do urządzenia pokoju dziecka. Obawy o jego równowagę emocjonalną są zbędne, ponieważ ognista czerwień jest w tym wydaniu ujarzmiona.

Kolejne przykłady pokazują, jak różnie zachowuje się czerwień w zależności od wielkości płaszczyzny, na której została użyta. To również kolor, który wyjątkowo silnie reaguje na minimalne nawet zmiany tonacji.