Dom przyjazny naturze

Dom został zbudowany w kalifornijskim Venice w 1920 roku. Tyle historii tych 600 metrów. Potem była generalna przebudowa w 1996 i wreszcie rok temu ostateczne zabiegi, które zakończyły się tym, co mamy dziś: nowoczesnym domem. Rios Clementi Hale Studios stoi za tym dziełem, więc jeśli to coś, czego szukacie, warto odwiedzić ich stronę. Tam znajdziecie inne inspirujące projekty.

Wyjściowo dom był nieco mniejszy, ale podczas ostatnich prac w 2012 roku dobudowano tu sporą przestrzeń. Sypalnia, garaż, reorganizacja drugiej kondygnacji - taki był cel ostatniej przebudowy. Malowniczy ogród jest tu dopełnieniem szerokiego patio, które prowadzi wprost do nowoczesnego domu. Najważniejsze w tym domu są przejścia między prywatnym a publicznym, między otwarciem, a zamknięciem. Dwie sfery dopełniają się, tworząc wygodne i funkcjonalne miejsce do życia i pracy.

Dobrym przykładem płynności granic jest nietypowe połączenie łazienki z pokojem. Rozdziela je umownie zaledwie rząd półek. Podobnie jest w innych pokojach, które są na widoku kolejnych tak, że przechodząc korytarzem, możemy zajrzeć do salonu.

Najbardziej intrygujący jest oczywiście pomysł na elewację. Zamiast prawdziwej ściany mamy tu bowiem grube belki, między którymi przedziera się życie domu. Mało kto byłby gotów zamieszkać w takim intymno-bezwstydnym domu. Ale przyznacie sami, że robi wrażenie. Inna sprawa, że potrzeba klimatu co najmniej Kalifornii, żeby takie rozwiązanie, poza tym że ciekawe, było taże praktyczne. Upalne lato być może nawet łatwiej przeżyć, jeśli się mieszka w ciągłym przewiewie.

Warto jednak zauważyć, że to nie jest rozwiązanie radykalne. Zakryta symbolicznie jedynie belkami jest zaledwie część domu. Cała reszta to już tradycyjny, choć nowoczesny i bardzo udany dom. Wspaniałe jest wewnętrzne patio pod gołym, kalifornijskim niebem. Wyłożone betonowymi płytami, kusi wyrastającymi ze szczelin, dzikimi i bujnymi roślinami.

Dom tonie w zieleni i to półdzikiej, nie do końca okiełznanej sekatorem. Wspaniale wygląda jego prosta, nowoczesna bryła na tle tego bujnego ogrodu.

Płot zamiast balustrady, belki zamiast ściany. Projekt, który wygra konkurs, ale pewnie nie każdy zdecyduje się w konkursowej sypialni spędzić choć noc.

Może warto przywrócić do łask płytki? Ostatnio modne jest odchodzenie od nich na rzecz żywicy lub desek. Ale, szczególnie w ciepłym klimacie, płytki mają swoją wielką zaletę, jaką jest łatwość w utrzymaniu i przyjemny chłód.

Dom eko w tym przypadku oznacza korzystanie z naturalnych materiałów. Więc jeśli drewno, to najlepiej dostępne lokalnie, a nie koniecznie tropikalne. Prosta, wręcz toporna szafa zintegrowana z regałem okazuje się ożywczym elementem.