Butelki po winie - 15 pomysłów na domowy recykling

Jak często sięgacie po wino? Powoli dościgamy zachodnioeuropejską normę, która oznacza lampkę do każego posiłku. No właśnie, lampkę. Co można zrobić ze stertami butelek, które zalegają po całomiesięcznym sączeniu ulubionego napoju? Właśnie to: zrobić lampę. Oto najbardziej podgrzewający wyobraźnię pomysł na domowy recykling, jaki widziałam w ostatnich tygodniach.

Zalet te pomysły mają wiele. Wad osobiście nie dostrzegam. Nieprzekonanym podpowiadam: pełna dowolność w kwestii kształtów, stała dostępność taniego materiału i możliwość tworzenia rozwiązań, których nie oferuje rynek. W designie spełniają się marzenia liberałów! Zobaczcie, w jaki sposób.

Na dużej powierzchni butelki można wykorzystać w całości. I, tak jak tu, dosłownie pójść na całość. Rozety ułożone z zielonych szkiełk rozświetlamy żarówkami lub po prostu montujemy je na wciśniętych w ścianę świetlówkach.

Ogrodowy barek będzie na ustach wszystkich, jeśli nadamy mu taki wygląd. Podkreśla temat przewodni, daje intymny blask i zachwyca oryginalnością.

Jeśli ktoś wątpił, teraz ma dowód: tak, kolorowe szkło daje zupełnie niestandardowe światło. Połączenie butelek o różnych barwach owocuje niezwykłym efektem.

Klasyka gatunku: ulubione gatunki wina są zawsze z nami. Idealne dopełnienie stolika, przy którym wieczorami lubimy raczyć się ulubionym szczepem.

Ten pomysł mnie zachwycił. Ścięto dno butelek, w środek ustawiono najzwyklejsze świece. Ogień jest chroniony przed wiatrem, a nasz ogród zyskuje niezwykle oryginalną ozdobę.

Ekologicze świeczniki: krążek drewna i zużyte buteli. Musicie tylko odciąć dolną krawędź.

Jeśli wątpliście w możliwość zastosowania takich pomysłów w bardziej eleganckich domach, już nie musicie. Oto dowód. W cieple żyrandoli z butelek podejmiecie najdostojniejszych gości. Szkło rozproszy światło żarówek i doda mu ciepła.

Takie butelkowe "luksfery" z daleka wyglądają jak wielobarwne łuski. Pasują nawet do dostojnej sztukaterii. Trochę kleju, chwila cierpliwości i po sprawie.