Trochę dużo fioletu

Co sądzicie o fiolecie? Zwykle jest traktowany jako świetny dodatek. Dziś mam dla was zdjęcie mieszkania. w którym gra główną rolę i widać, że wcale nie jest w niej amatorem.

To bardzo ciekawie zaprojektowane i z pieczołowitością wykonane mieszkanko w Kijowie. Ukraińska stolica jest bardzo, szczególnie na tle innych dużych miast tego kraju, europejskim miastem. Ma spore ambicje i wielu zamożnych mieszkańców. Mieszkania w tej metropolii nie mają wiele wspólnego z tym, co kojarzy nam się z Podolem, Czerniowcami, Iwano-Frankowskiem. To mieszkanie równie dobrze mogłoby znaleźć się w sercu Paryża lub na krakowskim Kazimierzu.

Lśniące powierzchnie laminowanych, zielonych półek współgrają z metalowymi wykończenami. W całym mieszkaniu trzeba było uporać się z podstawowym mankamentem: deficytem miejsca. Stąd tyle tu zabiegów z przestrzenią. Ogrodzenie pokoi murkami, wąskimi ściankami sprawia, że strefy są tu wydzielone w sposób jedynie umowny, a jednak zupełnie skutecznie.

Goła cegła sąsiaduje z wysokim połyskiem, drewno z metalem i szkłem. Nic tu nie gryzie się ze sobą nawet mimo zastosowania tak ogromnej ilości kolorów. Pierwszoplanowym bohaterem jest fiolet w jednym odcieniu. Ale udanie zderzono z nim zupełnie różne kolory: od delikatnej zieleni, przez brąz, aż po klasyczne połączenie czerni z bielą.

Eklektyzm tylko podkreśla bardzo osobisty charakter tego żywiołowego, dynamicznego, młodzieńczego mieszkania.

Źródło: Kijów

I klasycznie i współcześnie. Biedermeierowska sofka z frędzlami wdzięczy się do szklanych kryształków. Fiolet pozwala odjąć trochę powagi zabytkowym elementom.

Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów
Źródło: Kijów

Popkulturowe etykiety szczelnie wypełniły zwykle pustą przestrzeń. Jeśli sądziliście, że kolorów jest tu sporo, co powiecie w tej chwili?

Źródło: Kijów
Źródło: Kijów

Jeśli zostawiamy nagie cegły jak wspomnienie, którego nie zamierzamy się wstydzić, równie dobrze możemy eksponować klasyczny grzejnik. Całkiem przyjemna klitka, prawda?

Źródło: Kijów

Lśniąca jak kolorowa łuska mozaika pod prysznicem wyczerpuje temat zdobień w tej łazience.