Szwedzki rustykalny

Uwielbiam Carinę Olander. Szwedzka stylistka i projektantka umie wszystko, czego dotknie, zamienić w piękno. Oto jej dzieło w sercu Szwecji. Znów jest trochę vintage, trochę rustykalnie. Warto się wzruszyć i spojrzeć na te zdjęcia, bo to ulotne chwile dodają uroku naszemu życiu.

Olander jest mistrzynią nastrojowego designu. Jeśli nie wierzycie, że coś takiego istnieje, zapraszam was do środka.

Ja wręcz czuję zapach drewna, które bez żadnych kompleksów eksponuje swoje niedoskonałości. W tym domu nikt nie kupuje gotowych ciast i nie lubi kuchni molekularnej. Błędy się wybacza i ma się dużo ciepła dla siebie i innych. Jest po prostu swojsko. Takie wrażenie odnosimy mijając przedpokój. Mamy jednak wiek XXI i swoje określone potrzeby. Olander wie, jak połączyć sentymenty z interesem. Wnętrze domu odznacza się harmonią i wygodą. Przestrzeń domowej pracowni to uosobienie estetycznego ładu z dodatkiem artystycznego smaku. Znów drewno, ale jakże inne, niż to w przedpokoju: pomalowane na biało, proste deski. Jest kominek, a więc łącznik z przeszłością, w żeliwnej oprawie, ale w nowoczesnym konteście jasnej ściany. Dawno nie widziałam domu, w którym w tak harmonijny sposób następuje przejście od emocjonalnego ciepła do opanowanej przestrzeni pracy.

Zachwyci was kącik w salonie: bielony piec emanuje żywym ogniem, a wy siedzicie przy starej, przeżartej solą skrzyni i pijecie aromatyczną kawę. Tak wygląda designerska wersja stylu rustykalnego. Jest bogatsza od klasycznej, bo dodano do niej współczesną lampę, dużą ilość bieli i pożegnano się z nadmiernym epatowaniem sentymentalizmem.

Źródło: Carina Olander
Źródło: Carina Olander
Źródło: Carina Olander

Olander wie, że w takim miejscu dobrze się pracuje. Jak się wam podoba połączenie białej i czarnej ściany?

Źródło: Carina Olander
Źródło: Carina Olander
Źródło: Carina Olander

Czy ktoś powiedział, że w ramie obrazu zawsze musi być obraz? Są też inne pomysły na zdobienie.

Źródło: Carina Olander