Po prostu wakacje

W Nowej Zelandii nie ma Kangurów i bezrobocia. Jest olśniewająca przyroda, wszechogarniająca woda i zawsze świeże owoce. Mieszkańcy tego kraju żyją blisko natury i miasto nie jest dla nich naturalnym środowiskiem. Pracownia Parsonson znajduje się w stolicy - Wellington, ale co to za stolica, w której poczujecie się bardziej intymnie, niż w Konstancinie?

Ten wakacyjny dom dla całej rodziny zaprojektowała w małej miejscowości na wybrzeżu - Shoal Bay. Największym skarbem jest to, co za oknem. Porośnięte trawą góry są skarbem o niemożliwej do oszacowania wartości. Ale sam domek też zasługuje na uwagę. Sprawdźcie, jak wtapia się w tło.

Ideanie neutralna architektura nie niepokoi wymyślną formą. Prosta i otwarta bryła wpuszcza do środka dzienne światło, a mieszkańcom przybliża otoczenie. Drewno wyścieła całość, a wzbogaca je szkło, także w skośnym dachu. Domek jest bardzo lekki i prosty. Drabinka prowadząca na kondygnację, ażurowe skosy, które pozwalają światłu grać z półcieniem, rezygnacja z drzwi i zbędnych mebli - tak, ten dom jest świetnym tłem dla wypoczynku, który pozwala złapać równowagę.

Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay

Lekkie lampy ze sklejki łączą wakacyjny luz z domową estetyką. Bez tandety, ale i bez przesady.

Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay

Świetny patent na rozszerzenie miejsca. Leżanka, szklany dach, światło i powietrze.

Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay
Źródło: Shoal Bay

Jeśli już drzwi, to lekkie, przesuwne i kolorowe, żeby ożywić drewno.