Kajuta na stałym lądzie

Karolina Południowa to nie jest stan, w którym znajdziemy kolorową różnorodność tak charakterystyczną dla Stanów Zjednoczonych. Usadowiona na wietrznym wybrzeżu Atlantyku, jest raczej ostoją konserwatywnej, białej ludności USA. To odbija się w architekturze. Dom, który wam dziś pokazuję, z zewnątrz wygląda - co tu dużo mówić - jak znany z amerykańskich filmów kościół. W środku jest jednak bardzo prywatnie i ciepło.

Motyw przewodni na dziś: żeglarska, gruba lina. Podtrzymuje lampę, zastępuje balustradę, pozwala zwisać nad stołem klatce z ptakiem. Dalej także w tym klimacie. Portowy klimat wprowadzają intrygujące poszewki poduszek wykonane z płociennych worków. Jeszcze widać stemple. Skąd przypłynęły te delicje? Kolonialne pyszności kryją się pewnie w wypranej z emocji kuchni. Ten dom jest niezwykle zdyscyplinowany. Powiedzieć, że panuje w nim porządek, to powiedzieć za mało. Ład jest tu jednym z elementów stylu, być może najważniejszym.

Na tym tle tak dobrze widać świetne pomysły. Zabawne, zielone obrazki w łazience to jedno. Ale doceńmy także wyszukane zlewozmywaki i umywalki. Kamień i drewno są tu nasycone przeszłością i wyczuwalną w powietrzu solą. Kolory odwołują się do srogiego klimatu całego wschodniego wybrzeża.

Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley
Źródło: Ken Pursley