Luksusowe poddasze w Sztokholmie

Czystość, jasność i prostota nieodmiennie kojarzą się nam ze skandynawski stylem urządzania wnętrz. Mamy czego zazdrościć mieszkańcom zamożnej Północy. Są bogaci i świetnie wyglądają. Wizyta w Sztokholmie daje pojęcie, co jest aktualnie w modzie. I nie chodzi tylko o ubrania.

Skandynawskie mieszkania stanowią zarazem ważną lekcję: są modne i stylowe, choć nie podążają za nowinkami. Przytulność i wygodę stawiają ponad wierności ostatnim trendom. Wyciszone i rodzinne, nie wstydzą się przekonania, że mieszkanie ma służyć przede wszystkim do wygodnego życia, a nie do zaistnienia na wnętrzarskich portalach w kategorii "dziwactwa".

Ten sztokholmski apartament potwierdza ową wspaniałą regułę. Znajduje się w domu wybudowanym pod koniec XIX wieku, mamy więc zderzenie dwóch światów. Odbywa się ono jednak bezboleśnie, skandynawska szkoła daje bowiem także tę cenną lekcję: czasy się zmieniają, ale dobry styl jest ponadczasowy.

Zacznijcie od szczegółów. Wyeksponowne na białych stopniach kolorowe ozdoby skupiają na sobie spojrzenie wchodzących. W spokoju możemy docenić ich wymagające, ponieważ ukryte w prostocie piękno.

Cały apartament ukrywa przed naszą świadomością to, co było w nim najtrudniejsze do okiełznania: kształt. Poddasze jest tematem wyjątkowo trudnym. Ale tu genialne wkomponowanie regału i zabawa kształtem ścian pozwoliły w sposób doskonały opanować ten problem, a nawet uczynić z niego zaletę.

Ważną rolę odgrywa oczywiście kolor. Okna na poddaszu wpuszczają sporo światła, ale zwykle jest go tu za mało, ponieważ dach zabiera i słońce i metraż. Biel wydaje się obowiązkowa. Czym ją ocieplić? Błękit urozmaicna, ale za ciepło odpowiada drewno i udomowione dodatki, które nie podążają za modą, tylko wyrażają autentyczne wspomnienia i przeżycia.

Liczy się też oszczędność i umiar. Mebli nie ma zbyt wiele, żadne z nich nie zadziwia wymyślnością. A jednak znalazło się miejsce na subtelną grę zabytkownymi wstawkami. Świetnie zagospodarowany metraż pozostawia sporo wolności.

Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen

Najbardziej podoba mi się regał, który po prostu uzasadnia żywioną przeze mnie od dziecka miłość do pokoi na poddaszu. Nie zaprzeczycie - mają swój klimat.

Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen

Lśniąca wyspa nie zastępuje jadalni, ale założę się, że to właśnie tu rodzina spotyka się kilka razy dziennie na posiłkach.

Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen
Źródło: Skeppsholmen