Świeżość z plaży

Richard Bubnowski z New Jersey zdecydowanie lubi domy na plaży. W jego bogatym portfolio przeważają takie właśnie realizacje. Niezła specjalizacja, prawda? Te domy mają w sobie coś. Kuszą swoim tradycyjnym wyglądem, ocieplają nasze schłodzone styczniem nastroje, a zarazem są nieskazitelnie nowoczesne.

Bubnowski często projektuje domy wakacyjne dla zamożnych rodzin z innych stanów. Tacy klienci chcą mieć coś solidnego i wysmakowanego zarazem. Dlatego architekt lubi odwoływać się na przykład do stylu Shingle, który jak ulał pasuje do zabudowy wybrzeża Atlantyku. Zarazem jednak Bubnowski wplata w ten projekt odwołania do zupełnie innych domów, charakterystycznych dla poetyki Seaside i Rosemary Beach na Florydzie. Umiarkowany eklektyzm jest dostrzegalny raczej dla wprawnego oka. Ale dobrze zmieszane elementy skutkują po prostu wygodnym i pięknym wnętrzem.

Dom został ukończony dwa lata temu i wzbogacono go o elementy, które pozwalają tu spędzić komfrotowo całe lato. Ma własną pralnię, szuszarnię, spiżarnię.

Większość prac Bubnowskiego sięga obficie po drewno. Dla surowego klimatu wybrzeża najwłaściwsze wydaje się drewno w tej szorstkiej, nie okiełznanej lakierem i farbami wersji. Buduje ono całe fronty meblowe i stoły, nadaje kolorystyczny ton. Zarazem jednak architekt pozwala mieszkańcom cieszyć się subtelnym szykiem. Marynistyczne, białe meble z drewna, eleganckie lampy i mosiężne dodatki udanie wybijają się na dostojnym, białym tle.

Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski

Porządek musi być. Spójrzcie, jak pomysłowo można o niego zadbać.

Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski

Elegancko, owszem, ale zarazem od razu widać, że z tej sofy słychać nieustający szum słonego oceanu.

Źródło: Richard Bubnowski
Źródło: Richard Bubnowski