Nowoczesny Mińsk

Luksusowy loft w białoruskim Mińsku budzi zachwyt widokiem za oknem, ale przede wszystkim tym, co ma w środku. Punktem wyjścia są zabiegi z przestrzenią. Sufit w pokoju dziennym jest zawieszony wyżej, niż w reszcie domu. To wyróżnia i dodaje wyjątkowej prywatności tej najważniejszej sferze.

Loft przelewa się w falach drewna, betonu, mosiądzu i cegły. Te cztery dominanty nie sprawiają jednak, że wnętrze jest zimne. Przeciwnie. Dla mnie ten dom jest przykładem wygody ukrytej w możliwościach nowoczesnej architektury.

Z ciekawych rzeczy, których nie można przemilczeć, najbardziej wybija się plątanina metalowych rur. Dodaje mocnego, industrialnego posmaku. W połączeniu z cegłami, dostajemy w efekcie szorstkie, atrakcyjne wnętrze. Przed chłodem ratuje nas drewno i kolory. Turkusowa sofa narożnikowa, naturalny ogień doskonale nowoczesnego w swej futyrystycznej formie kominka - przestaliście marznąć, prawda?

A jak podoba wam się wielki, drewniany grzyb lampy stojący obok schodów? Bardzo ciekawe jest też wybicie ściany, która oddzielała kuchnię od jadalni. Mamy widok na przestrzał, a zarazem intrygującą przestrzeń usianą małymi historyjkami, każda na inny temat.

Górna kondygnacja kontrastuje z ogromem duże pokoju. Niewielka przestrzeń jest jednak urządzona wręcz wzorcowo. Lekki regał z drewna jest wystarczającą przegrodą, a zarazem bardziej łączy, niż dzieli. Uczę się rezygnować z nadmiernych potrzeb, żeby móc żyć piękniej.

Niezły widok z sypialni, prawda? Takie rzeczy są możliwe tylko w poindustrialnych pomieszczeniach.

Turkusowo-fantastyczna mieszanka zwana współczesnością. Plus każda ściana wyglądająca kompletnie inaczej.