Ciekawe mieszkanie w Melbourne

Co może się kryć za tak odpychającą, betonową ścianą? Więzienie? Magazyn tajnej broni? Otóż w środku kryje się mieszkanie. 

Czy jest coś takiego, jak australijska przewrotność? Jeśli tak, to właśnie objawia się przed nami w pełnej krasie. Ten odpychający mur jest przedsionkiem bardzo zabawnej historii. Kolejny krok pokonujemy w hallu, w którym wita nas, zamknięty w szklanej obudowie, drewniany borowik gigantycznych rozmiarów. Słomkowe kapelusze i staromodne parasolki powinny zapalić czerwone światełka naszej uwadze. I faktycznie. Ten dom jest zbieraniną przedziwnych eksponatów.  Lampy wykonane z tuby adapterów, zdemontowane maszyny Singera przerobione na stoły, zabytkowa sofa i siermiężnie prosta zabudowa kuchenna. Oto mroczne i przewrotne wydanie stylu eklektycznego.

W tym mieszkaniu przebywają osoby o nietuzinkowym guście. Spójrzcie na mroczne pastele przedstawiające jajka sadzone, ochlapane farbą drabiny w przedziwny sposób zdobiące sypialnię.

Zapraszam też do ogrodu. Przeżarty rdzą stolik na pewno trzeba wymienić. Ale sącząc tu drinki, możemy poczuć się jak w Krainie Czarów. Gdzie jest Alicja? 

Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park

W ogrodzie widać zalety masywnego muru. Odrobina prywatności na tyłach miejskiego domu nigdy nie zaszkodzi.

Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park
Źródło: Albert Park

Fioletowe światło wydobywa się z wnęki zdominowanej przez potężny zegar.