Rustykalne uroki dobrego smaku

Urugwaj, koniec świata? Nic z tych rzeczy. Ameryka Południowa rozwija się w tempie, które zasiedziała Europa może zazdrościć. Lubię podglądać to, co się dzieje także w ich designie.

Oto dom na uboczu zaprojektowany przez Martina Gomeza. Bazuje na tradycji: drewno i światło są punktem wyjścia dla tworzenia nowoczesnego, wygodnego i kojącego domu ustawionego z dala od miejskiego zgiełku. Ten projekt ujął mnie swoją transparentnością. Jest usiany oknami, tak że światło wciska się wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe. W ten sposób Gomez osiągnął efekt lekkości, która może na początku kojarzyć się wam raczej z prowizorką. 

W tym projekcie widać też, jak łatwo można rozszerzać stosunkowo niewielką przestrzeń, oszczędzając jej zbędnych sprzętów. Duży pokój połączony z kuchnią i jadalnią koi połączeniem drewnianej podłogi i bielonych mebli. Lekkie, w formie nawiązujące do stylu rustykalnego szafki są wzbogacone jedynie o ładne dywaniki i nieliczne ozdoby. Schludna oszczędność uderza też w sypialni, gdzie wystarczy biała kapa, proste łóżko i już jesteśmy we własnym królestwie.

Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez

Zamiast szafek - proste półki, które sprawią, że białe naczynia będą zdobiły. I jaka wygoda dla ciebie i twojej rodziny, kiedy wszystko jest pod ręką!

Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez

Wielki, kamienny kominek załatwił zdominował pokój. Nic dziwnego, że niewiele więcej się tu mieści. Dlatego warto dodawać kolejne meble z umiarem.

Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez

Bambusowe zadaszenie altany w urugwajskim klimacie sprawdzi się doskonale. Ale być może wam także się spodoba. Ażurowy efekt zabawy ze światłem warto przenieść do Polski.

Źródło: Martin Gomez

Nie trzeba wielu zabiegów, żeby wygodnie zaaranżować werandę. 

Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez
Źródło: Martin Gomez

Klimat rodem z wiejskiej chatki. Chińskie lampy, drewno w czterech odsłonach i skromny obrazek doskonale zgrany kolorystycznie. Nie wiem, jak wy, ale ja jestem za.

Źródło: Martin Gomez