Retro i wygoda

Gotowi na sentymentalną wycieczkę? Zapraszam do Melbourne lat `50.

Ten domek budzi dobre skojarzenia. Jest rozczulający, ze swoimi rzeźbieniami na frontonie, białą farbą pokrywającą całą elewację i cegłami wyściełającymi schody i podjazd. A w środku jest jeszcze przytulniej. Lubicie klasyczne ciepło emitowane przez mieszankę drewna i skóry? Rozsiądźcie się więc wygodnie na schludnej sofie i, ogrzewając nogi w cieple kominka, kontemplujcie ład książek rozpostartych na klasycznym regale.

Drewno, cegła i proste meble współtworzą rustykalny charakter tego wygodnego miejsca. Taras urządzony tak, aby było tam tu wygodnie o każdej porze dnia, zaprasza do wspólnych posiłków i niespiesznych spotkań.

Kominek i w dużym pokoju i w sypialni. Nie wiem, jak wy, ale ja sądzę, że w tej kwestii trudno o przesadę.

Witraże wracają do łask? W takich, zapatrzonych w przeszłość wnętrzach, są jak najbardziej mile widziane.