Piękne wnętrze w kolorach jesieni

Szwedzki fotograf Magnus Marding narobił zamieszania. Poszedł z aparatem do dwóch apartamentów i teraz pozostaje nam tylko zazdrościć tym nieprzyzwoicie bogatym Szwedom pieniędzy, ale też dobrego smaku

Oto dwa artystyczne wnętrza. Pierwsze należy do rysownika Matsa Gustafsona. Jeśli lubicie mieszkania tematyczne, tu dokładnie widać, jak motyw przewodni spaja poszczególne pokoje. Jednolita kompozycja kolorystyczna i obfitość sztuki nadają temu mieszkaniu unikatowego charakteru. Wnętrze jest pełne światła, które wchodzi do środka przez nie osłonięte niczym okna. W pokoju dziennym rezydują zabytkowe meble, którym obce jest podążanie za modą. Ale mieszkaniec nie bał się połączenia szykownych foteli z chińską, papierową lampą o obfitej wielkości. To, co zwraca uwagę, to silna obecność odcieni szarości i, przede wszystkim, rzeźb oraz obrazów. Niedźwiedź, który z poświęceniem przełyka kwiaty, łabędź, groźny kruk, kolekcja pięknych dzbanków - kto ma takie przedmioty, ten nie musi szukać trendów, bo sam je narzuca. Wyjątkowo podoba mi się też toporny, drewniany stół wkomponowany w ascetyczną kuchnię.

Druga seria zdjęć dokumentuje wnętrze szykownego hotelu Ett Hem. Najwięcej zamieszania czyni tam światło, które obnaża bogactwo rzadko spotykanych barw. Stonowana żółć wychodząca od piaskowego odcienia jest tu silną ozdobą i nadaje apartamentowi szykownego, luksusowego charakteru z lekkim przymrużeniem oka. Pękate, owocowe dzbany i szezlong z innej epoki wprowadzają trochę barokowego bogactwa. Ciekawie jest też w łazience, naszpikowanej inną wersją dominującej żółci: lśniącymi złotem wstawkami.

Harmonijne połączenie rzędu szufladek z kojącymi obrazami.

Słońce z przyjemnością osiada na tych ciepłych, naturalnych materiałach.

Żółte zasłony są mocną ozdobą. Rzadko sięgamy po ten kolor, a jak widać - sprawdza się wyśmienicie.