Bańsko, czyli bułgarskie zaskoczenie

350 metrów kwadratowych czystej fantazji - loft w bułgarskim Bańsko niejednym Was zaskoczy. Jest doskonałym przykładem na to, jak wspaniale można wykorzystać zastaną, niełatwą przestrzeń.

Przepastne wnętrze musiało być wyzwaniem. Ogromne pomieszczenia z wysoko zawieszonym sufitem mogły skłonić projektanta do stworzenia dodatkowego piętra. Ale ten loft powala właśnie przestrzenią i grą geometrycznych kształtów. Spójrzcie choćby na schody wplecione w zaskakujące wykusze, załamania, zakręty ścian. W dużym pokoju zwraca na siebie uwagę fragment ściany wchodzący dosłownie na środek pokoju. Gdzie indziej znów nagle wyrasta przed nami wąska ściana z wnęką świetnie zagospodarowaną jako miejsce przechowywania drewna kominkowego.

Jeszcze większą pomysłowość objawia łączenie faktur. Surowe cegły zostały pokryte białą farbą. Ta powierzchnia sąsiaduje z gładką, biurową szarością innych ścian, a oba pomysły osładza nieco ciepło naturalnych desek, którymi wyłożona jest nie tylko podłoga. W całym mieszkaniu pojawia się też nowoczesny plastik - spójrzcie choćby na wygodny, biały stół w jadalni z kompletem krzeseł. Jeśli w takim kontekście osadzimy surowe, betonowe schody z minimalistyczną baustradą, szybko się okaże, że przemysłowe surowce dobrze sprawdzają się w najwygodniejszym mieszkaniu.

Nie wiem, jak wam, ale mnie ten apartament przywiódł na myśl przede wszystkim jedno słowo: przytulny. Za taki efekt odpowiada rzecz bardzo prosta: kolory. Owszem, przemysłowy beton, metal, cegła - to wszystko średnio kojarzy nam się z domowym ciepłem. Ale warto zauważyć, że te chłodne żywioły są wkomponowane w dominującą nad całością opowieścią o przyjemnych odcieniach jasnego brązu. Punktem wyjścia może być drewniana podłoga. Kolejne przytulne akcenty odnajdujemy w dużym pokoju, z jego nieco oficjalną, ale jednak wygodną sofą. Ożywczym pomysłem jest zagospodarowanie kwiatów w ciekawej, drewnianej półce. Sypialnia jest ocieplona jeszcze większą ilością drewna i żółtymi akcentami, za to w salonie dominuje biel, ale tu znów przyjemny ton wprowadza choćby jasna plecionka lekkich krzeseł.

Źródło: Fimera
Źródło: Fimera
Źródło: Fimera
Źródło: Fimera

W tym apartamencie bardzo podoba mi się urozmaicenie. Właściwie w każdym pomieszczeniu mamy inną opowieść. Tu mnogość motywów i kolorów wprowadza radosne odprężenie. Ładne poduszki, układanka drewnianych kawałków i żółto-zielone plamy krzeseł odpowiadają za twórcze zamieszanie.

Źródło: Fimera

Niewiele potrzeba, żeby wnieść nieco domowego blasku do kuchni. Trochę więcej drewna, które przecież jest ulubionym kompanem cegieł i już czujemy się jak u siebie.

Źródło: Fimera
Źródło: Fimera
Źródło: Fimera
Źródło: Fimera
Źródło: Fimera

Wspaniała kompozycja pięknie zagospodarowanych kwiatów i modrakowych plam designerskich krzeseł.

Źródło: Fimera

Kluczowe dla tego apartamentu są także oryginalne ozdoby. Pleciona miska, metalowe rzeźby, obrazy stojące na podłodze i, oczywiście, kwiaty.

Źródło: Fimera
Źródło: Fimera
Źródło: Fimera
Źródło: Fimera

Trochę art deco, nieco staromodnych tęsknot: kawowa ściana z wzorkiem ewidentnie nawiązuje do stylistyki sprzed 40-50 lat.

Źródło: Fimera
Źródło: Fimera

A jak wam się podoba ta ściana? Wygląda, jak pokryta odbiciami liści. 

Źródło: Fimera

Piaskowa mozaika i drewno odpowiadają za piękno tej łazienki.