Zaskakujący Kijów

Tym razem mam dla Was coś naprawdę innego. Kto odwiedza Kijów, tego dziwi europejskość ukraińskiej stolicy. Na tle innych miast to jedno wybija się jak wyszlifowana perła w zaśniedziałej koronie. Ma zupełnie innych charakter, niż Lwów, Czerniowce, na mapie Ukrainy ta metropolia wybija się swoim rozmiarem, nowoczesnością i europejskimi ambicjami. Warszawiak w Kijowie będzie czuł się zagubiony i może zatęsknić za swoim niewielkim, w porównaniu z tą stolicą, miastem. Kijów przytłacza, ale także fascynuje. Jest w nim wszystko to, co dziś zajmuje Ukraińców. A więc historia, ale przede wszystkim współczesność.

Ten intrygujący loft powstawał długo. Trzeba było przebudować stary budynek i pieczołowicie zrealizować plan architekta. Ale warto było czekać. W świecie, w którym trendy obiegają świat z szybkością błyskawicy i każde wnętrze jest cytatem z innego, trudno znaleźć coś tak oryginalnego.

Beton, metal, szkło, surowa cegła: te budulce stworzyły wprawiającą w osłupienie przestrzeń. Zwiedzając ten loft, dajemy się zaskoczyć na każdym kroku. Poszczególne pokoje są osobnymi opowieściami i pełnymi fajerwerków dowodami na pomysłowość projektanta. Betonowe palenisko na balkonie, betonowe donice w łazience, monumentalna, kamienna płyta, w którą wmonotowano telewizor, bezpardonowa ilość tak ryzykownego koloru, jak żółć, to wszystko układa się w fascynującą całość.

W pokoju dziennym nie bano się zimnego, surowego asfaltu. Żadne obrazki nie próbują go obłaskawić. Wystarczyło wstawienie dziewiczych, białych sof. Wyłożny drewnem przedpokój zaskakuje rysunkami na ścianach i rozgwiazdami drewnianych półek. Niebanalne koncepcje dla nietuzinkowych osób. Przepastne akwarium i żółta strefa relaksu, gdzie na podeście rozsiadł się materac z poduszkami: prostota sąsiaduje tu z wykwintnością. Najbardziej szokujące może się wydać połączenie pokoju z łazienką. Kompletnie zatarła się granica między tymi pomieszczeniami. Tu nie ma jej nawet w formie symbolicznej. Patrząc na szarą sofę i żółte bryły łatwo przeoczymy stojącą tam wannę i umywalki. Być może w niedalekiej przyszłości w ogóle zapomnimy znaczenie słowa "łazienka"?

To, czego może zazdrościć każdy mieszczuch, to wielki jak lotnisko balkon z doskonałym widokiem na Kijów. Drewniane fotele o szykowym designie zwiastują ciekawy odpoczynek. Ale jeszcze bardziej fascynuje możliwość urządzenia tu prawdziwej biesiady. Betonowa misa paleniska jest zdecydowanie atrakcyjniejsza, niż oblepione zwęglonymi kawałkami raszki grila.

Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie

Nawet w tak chłodnym wnętrzu polubimy ciepło naturalnego ognia. Kominek pasuje do wszystkiego.

Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie
Źródło: loft w Kijowie

Ta kamienna rozgwiazda zdominowała cały salon. Pławi się w asfalcie i kamieniu, ale zarazem fascynuje niezakłóconą przestrzenią i ładem.

Źródło: loft w Kijowie

Surowość tej łazienki może zaskakiwać. Ale żółta ściana zmienia wszystko.

Źródło: loft w Kijowie

Podświetlone od dołu łóżko sprawia, że poczujemy się w nim oderwani od rzeczywistości.

Źródło: loft w Kijowie