Elegancki umiar

Góry Vitosha sąsiadują z bułgarską stolicą, Sofią. Wśród pagórków stanął współczesny apartament, kórypokazuje, jak kolor decyduje o osobistym charakterze domu.

Projektanci zapowiadają, że małymi akcentami chcą łamać monotonię, a zarazem stworzyć kompleksową całość. Apartament równie dobrze mógłby istnieć w Nowym Jorku, Sztokholmie lub Warszawie. Współczesny design mocno się zglobalizował i trudno doszukiwać się jakichś regionalnych elementów w urządzanych na nowoczesną modłę wnętrzach. Ktoś może żałować, ale z drugiej strony, dzięki takiemu podejściu tym bardziej możemy czuć się obywatelami świata, niezależnie od adresu.

Apartament w górach Vitosha miesza potrzebę ciepła i przytulności z chęcią zabłyśnięcia nowością. I w tej mieszance zachowuje umiar. Ciepłe drewno naturalnych podłóg dobrze rokuje dla plastikowych stolików i maksymalnie prostych, niskich sof z kremowej skóry. Kolorystyczną monotnię przerywają turkusowe akcenty, przemyślnie stawiane w formie poduszek i dywanu.

Podobnie rzecz się ma ze strefą jadalni. Ciekawe krzesła o formie błądzącej między tradycją a nowoczesnością są szare, ale dwa wybijają się swoim niebieskim kolorem. Pomieszczenia są podzielone szklanymi drzwiami i chłoną w siebie dzienne światło. Apartament nie ma zbyt wielu ozdób i wcale ich nie potrzebuje, skoro nad stołami wiszą tak szykownie ozdobne lampy i mały żyrandol.

Nieco inny charakter ma sypialnia, w której zabrakło niebieskich akcentów na rzecz brązowych wariantów intymności. Ciężka zasłona jasno pokazuje, że jesteśmy w pokoju najbardziej osobistym i intymnym. Nieprzypadkowo właśnie tam znalazło się miejsce dla włochatego dywanika i bogato pikowanego fotela z dawnych epok.

Wspaniałym pomysłem jest umieszczenie łazienki w sypialni i wstawienie w nią szklanych drzwi. Przezroczysta przestrzeń podświetlonego na fioletowo natrysku jest oczywiście przeznaczona dla najbliższych. Ale dziś, kiedy lubimy żyć na widoku, to może być ciekawe doświadczenie. Co ciekawe, łazienka łączy w transparentny sposób dwie sypialnie, w których miesza się akcent męski z damskim. W chwili potrzebnej intymności wystarczy zasłonić szyby żaluzjami.

Ten pokój dzienny zaskakuje ilością miejsc, na których można przysiąść i pogadać. Wieloosobowa, albo mała, ale bardzo towarzyska rodzina doceni to centrum spotkań 

Ciekawym elementem jest pokrywający całą ścianę regał. Niekoniecznie musi służyć do przechowywania książek. Równie dobrze sprawdzą się na nim pojedyczne figurki.

Tylko dwa kolory i rezygnacja z jakichkolwiek ozdób - być może właśnie tak rozumiecie słowo "relaks". W tej sypialni na pewno nic nas nie rozprasza.

W tym mieszkaniu prawdziwym królem jest drewno. Jodełka na podłodze i styl wielkich szaf, który w pewnym sensie nawiązuje do kultowej epoki lat sześćdziesiątych dziś podbija serca i wspomnienia.

Szykowny marmur podświetlony w mało tradycyjny sposób: oto odważna i twórcza mieszanka.