Perełka Sycylii

Ten czarujący hotel możecie odwiedzić na Sycylii. Kiedyś żyli w nim mnisi, dziś mieszkają w nim turyści. Chwyta za serce i zostaje na długo w głowie ze względu na swoją niepotwarzalną atmosferę.

Jego obecnym właścicelem jest Guido Alessandro, który sam przyznaje, że tak przepastna rezydencja była zbyt mała dla niego i jego rodziny. Dlatego postanowił znacznie rozszerzyć jej przeznaczenie - o funkcję hotelową. Dziś turyści mogą się tylko cieszyć z tej decyzji, bo w ten sposób Guido pozwala im poznać rdzenną architekturę pięknej wyspy.

W kwestii rekonstrukcji i przebudowy Guido polegał na architektach. Ale samo urządzenie wnętrz należało już do niego i jego dziewczyny. Cenna okazała się gromadzona przez lata kolekcja obrazów angielsko-brazylisjkiego malarza, Oliviera Mourao. Niemniej godne pozazdroszczenia jest 40-akrowe pole, na którym rodzina hoduje organiczne rośliny.

Wnętrze rezydencji koresponduje z klimatem okolicy i samą bryłą. Dominacja kamienia i surowych ścian pasuje idealnie. W sypialni ciepło materiałów jest zderzone z chłodnym kolorem i przetartym tynkiem zdobiącym ścianę. W pokoju dziennym otoczaki wystające ze ściany są złagodzone urokliwym drewnem otulającym sufit. W tym kontekście skóry zamiast dywanów mogą się podobać. Zaskakującycm pomysłem jest zaaranżowanie sypialni i łazienki w tym samym stylu. 

Czasy, kiedy jedyną propozycją do łazienek były kafle, dawno minęły. Wanna stojąca wprost na drewnie, na otwartej przestrzeni, zaskakuje sąsiedztwem schodów i bliskością rustykalnego stropu.

Gospodarze szczodrze podzielili się z gośćmi swoimi obrazami. Mają świadomość wartości sztuki.

Każda łazienka w tym sycylijskim hotelu jest inna i każda ma w sobie coś. Nowoczesna ceramika sąsiaduje w prostotą minimalistycznego wystroju. Świeże kwiaty i drewniane wtręty zastępują całą armię zbędnych ozdób.

Pokoje tego hotelu mają ogromne okna i widok za nimi, który jest czystą idyllą. Subtelnie tkana tapicerka potęguje zachwyt nad kolorystyczną kompozycją: chłodne fiolety i błękity pięknie ociepla pomarańcz i żółć.

A może taka błękitna łazienka? Nawet tu znajdziemy coś zaskakującego: wieszak w lwiej głowie, która bardziej kojarzy nam się z zabytkową kołatką.