Kolory Sztokholmu

Kolejny sztokholmski apartament spełnia różne designerskie marzenia. Nie wątpię, że to wnętrze zadowoli miłośników różnych stylów. Jest czego zazdrościć! Trzy sypialnie, czarująca mieszanka nowoczesności z tradycją podana w sposób, który w pełni oddaje to, co kojarzy nam się ze słowem "przytulny". Wysokie sufity, wielkie okna, duża przestrzeń. Czy nie tak wyobrażamy sobie dom marzeń? 

Oto serce apartamentu: pokój dzienny. Skośne ściany, kominek i drewno wprowadzają ciepłą, domową atmosferę. 

Białe ściany są sprawdzonym patentem dla pomieszczeń o skośnych ścianach. Tu pięknie pasują także wysmakowane, drewniane meble i nowoczesna sztuka. 

Trochę surowego kontekstu dobrze zrobi sztuce konceptualnej. Ceglasta ściana pociągnięta białą farbą uwypukli egocentryczne piękno obrazów. Podoba mi się tez prosty, solidny stolik z drewna. 

Ten salon ma kilka wspaniałych zakamarków. W korytarzu widać, jak bardzo ten apartament miesza tradycję z nowoczesnością. 

Jadalnia jest połączona z dużym pokojem i małą biblioteczką. Obfity żyrandol nad nowoczesnym stołem, a do tego drewniane krzesła - świetna mieszanka stylów, od której nie boli głowa.

Kuchnia jest otwarta na jadalnię, ale najciekawsze jest w niej połączenie z górną kondygnacją. Proste schody wiodą do małej sypialni. Najpierw jednak widzimy wmontowany w kuchnię regał uginający się od książek.

Skosy w kuchni ratuje biel. Gra kształtem: prostokąty szafek znajdują odpowiedź w mniejszych płytkach ściennych. A jak efektownie wygląda żółta czaszka mocno widoczna na tym umiarkowanym tle.

Kuchnia jest bardzo wąska i inne kolory po prostu by ją zdusiły. Warto zachować w niej porządek, drobne przedmioty trzymać w szafkach. 

Główna sypialnia jest zaopatrzona w przepastną, pojemną, ale nie absorbującą wzorku szafę wnękową. Ogromne łóżko jest tu najważniejszym meblem. Skromne schodki prowadzą wprost na taras.