Mieszkać jak w Danii

Nieskręowana radość łączenia intensywnych kolorów, choć bez grama kiczu i epatowania modną dziś sztucznością. Tak krótko można by podsumować duński styl urządzania mieszkań. Wybrałam dla Was kilka zdjęć, które dobrze obrazują tamtejszą filozofię urządzania wnętrz. Ma być przede wszystkim wygodnie i przestrzennie. Przestrzennie, a więc tak, by człowiek miał gdzie oddychać i odpoczywać. Bez natłoku zbędnych sprzętów, za to z pomysłami, które pomagają nam w codziennym życiu. 

Przedpokój wyłożony drewnianymi płytkami tonie w jasnych kolorach. Ożywcza zieleń jest podkreślona liściastym kształtem dywaników. Lśniąca, żółta szafka na buty jest bardzo wąska. Świetnie wykorzystuje skromną przestrzeń i zpaewnia porządek w naszych rzeczach.

Najciekawsza, poza barwną grą, w tym salonie jest sofa. Wygląda jak wielki tort, z którego ktoś wyjadł spory trójkąt. Jej neutralna szarość to dobre tło dla radosnych, kolorowych poduszek. Co ważne, barwy nie są tu zbyt natarczywe. Tonacja jest spokojna, dzięki naturalnej podłodze, spokojnej szarości ścian, duży, czarnym akcentom. Wszystko tonie w prawdziwym słońcu.

Kto może się bać zieleni w takim wydaniu? Jest ciemna, ale najbliższa leśnemu, naturalnemu odcieniowi. Jej soczystość i świeżość dobrze działa na zmysły i świetnie sprawdza się w sypialni. Co ważne, taką zieleń kocha i czerń i biel, a także inne kolorowe dodatki.

Odlotowy zegar z kukułką wygląda, jak wycięty z papieru. Biały, kontrastuje z intensywnym modrakiem ściany. Największą siłą i ozdobą jest tu gra mocnych kolorów. Trzy kolory: Dania?

Na jadalnię nie ma tu wiele miejsca, a to ważne miejsce: jemy, ale także czytamy tu codzienną prasę. Wygodny, studencki, nieco ascetyczny charakter zapewnił prosty stół i oszczędne, stalowe krzesła. Jest schludnie i wesoło. Bo tanim materiałom towarzyszą żywe, pozytywne kolory. Podręczna półka pomoże w gotowaniu codziennych obiadów.

Kuchnia bez przepychu, ale wygodna i funkcjonalna? Oto dobry przykład. Sporo miejsca wydzielono na kątek jadalniany. Ale sama organizacja przestrzeni jest bardzo logiczna. Kuchenka została oddzielona od szafek i blatu roboczego. Meble są bardzo jasne, a radosnego charakteru nadaje silnie zielona podłoga.

Wąska sypialnia stałaby się niewygodną klitką, gdybyśmy chcieli mieć tu ciemne ściany. Biel wygrała, a czerń i tak zagościła - w postaci dywanu. Łóżko jest zintegrowane z szufladami, formę biurka musi pełnić wąski blat i krzesła barowe. Pozotywnie nastrajają żywe kolory.