Zabawa w... regale

Skrzyżowanie regału z placem zabaw - i macie Casaurusa. Wyszedł z głowy i spod ręki studenta z Tokio. I sposoba się dzieciom z kilku powodów. Przypomina dinozaura, ma mnóstwo miejsca do zabawy, a kiedy maluch jest zmęczony, ma tu sporo zaułków, w których może się ukryć. Na czym "polega" Casaurus?

Ogon dinozaura jest zjeżdżalnią dla naszego dziecka i grupki jego przyjaciół. 

Rodzice docenią Casaurusa. Mają dziecko na oku, a ono zapomina o świecie, tyle ma tu do roboty. Stos zabawek i książek jest zawsze pod ręką. A Casaurus to właściwie system schowków.

Wspinaczka po ogodnie dinozaura jest wielkim wyzwaniem.

Pod brzuchem dinozaura jest kryjówka, w której dziecko zapomni o świecie. 

Wielką zaletą Casaurusa - z punktu widzenia rodziców, jest system szuflad. Po zabawie dzieci wrzucą do nich wszystkie swoje szpargały. Dokarmianie w ten sposób dinozaura może stać się dla malucha czystą przyjemnością.

Książeczki są zawsze pod ręką i wcale nie muszą być zamknięte w szafce. W chwili wytchnienia, siedząc na grzbiecie Casaurusa, dziecko może sięgnąć po Jurajski Park.