Kolorowe drzwi

Czas na drzwi w stylu... funky. Zaprojektował je designerski guru Karim Rashid, a więc sprawa - wbrew pozorom - jest poważna. Wydają się wam krzykliwe, kiczowate, zbyt jaskrawe? I dobrze. O to właśnie chodzi. Spójrzcie, jak te fosforyzujące wzory są wpasowane w cały pokój. Pozorny chaos szybko okazuje się przemyślany. Takie kolory otrzeźwiają nas w jednej chwili. A w drugiej dają wielkiego kopa energii.

Ujarzmione szaleństwo Rashida, czyli grafitowe drzwi z dyskretnym wzorem. Czarno-biały pokój, ze swoją równowagą, zobowiązuje. Czerwona lampa jest jedyną ekstrawagancją.

Fosforyzująca jazda bez trzymanki, czyli psychodeliczne drzwi w fiolecie. Wzór przypomina rozgrzaną jarzeniówkę. Rozgrzeje i was. Prosto po wstaniu z kojącego lawendą łóżka.

A tu zrobiło się słodko. Malinowe ściany zostały ujarzmione bielą. Ale drzwi z drobnymi, dziecięcymi wzorami, spotęgowały nastrój radości i optymizmu. Doskonały pokój dla człowieka, który wyznaje zasadę: "Życie jest piękne".

Usuńcie te drzwi - zobaczycie nieco nudny pokój. Wstawcie drzwi Rashida i już zaczyna się szaleństwo. Dwie wersje tego samego, hipnotycznego wzoru, odpowiadają za nieskończone urozmaicenie zwykłej codzienności.