Lofty prosto z Amsterdamu

A teraz czas na szczyptę klasyki. Upodobanie do otwartej przestrzeni wcale nie jest wymysłem nowych czasów. Dowodzi tego ten wspaniały, XVIII-wieczny loft z Amsterdamu. Jego właściciele postanowili zrobić wszystko, żeby zachować jego oryginalny wygląd. Mamy tu czym oddychać, a jednocześnie czujemy zapach przeszłości.

Skarbem jest ta solidna, drewniana podłoga i wszystkie meble oraz elementy wykonane z tego samego materiału. Szkoda byłoby cokolwiek zakrywać. To tak, jakbyśmy chowali w garażu ulubiony samochód.

 

Filary podtrzymujące drewniany strop - czy można chcieć więcej? Taki skarb można tylko dopieszczać. Żelazne świeczniki, dywan w subtelnej szarości i naturalny blask świec podkreślają klimat.

 

 

 Ceglasta ściana została jedynie pomalowana na biało. Surowość jest więc zachowana. Wygodne krzesło zostało wprost stworzone dla mola książkowego. Warto było więc zaopatrzyć je w wygodne

 poduchy.

 

 

Jadalnia pachnąca drewnem i elegancją? Zaryzykuję, że każdy choć raz o niej marzył. Takich mebli nie kupimy w byle jakim sklepie. Ale możemy być pewni, że wytrzymają długie lata.