Norweskie inspiracje w kuchni

Norweska pracownia Norema specjalizuje się w projektowaniu kuchni. Olśniewają przesadną przestrzenią, której większość może tylko zazdrościć. Ale ta wielkość nie przytłacza świetnych pomysłów na zagospodarowanie niewątpliwie najbardziej wymagającego pomieszczenia w domu. 

 

Kolory, style i koncepcje są różne. Jak dla mnie - wszystkie udane.

 

 

Kanarkowa żółć ściany odcina się od śnieżnej bieli. Typowo skandynawskie drewno jest tu na drugim planie. Kuchnia jest połączona z pokojem, w który doskonale wkomponowano łóżko. Styl obu pomieszczeń ten sam i przestrzeń tylko na tym zyskuje.

 

A może nie chcemy robić z kuchni wielkiego halo i wystarczy nam wciśnięta gdzieś pod antresolą? Tutaj o ścisku nie ma mowy. A rozwiązanie jest co najmniej zaskakujące. Kuchnia jest zaprojektowana jakby mimochodem, a przecież stanowi esencję luksusu. Elegancki mariaż brąz z czystą bielą, nowoczesny sprzęt i całościowa koncepcja kolorystyczna - idealne do apartamentu nowoczesnego snoba.

 

Trochę odwagi! Szachownica i czerwone krzesło barowe odwołują się do stylu art deco. Ale jego chłodną sztuczność grzecznie wyprosiło ciepłe jak słoneczny dzień drewno. Kuchnia zaskakuje zakamarkami, kolorystyczną przygodą i dodatkiem zielonkawego szkła.

 

 

Słodkie wspomnienie domku nad morzem? Ja słyszę szum fal. Klasyczne, wąskie deseczki bielonego drewna okalają ściany i podłogi. Świetna ściana w wielkie koła ożywia. A uroku dodają fioletowe, ocieplające makaty. Podbiło mnie również siedzisko na skrzyni.

 

 

Ascetyczna nowoczesność w skandynawskim wydaniu zawsze sięga do tradycji. Drewno w ciepłym kolorze pokrywa podłogę. Harmonia szarości i bieli, długich, prostych linii i zredukowanych ozdób - norweska kuchnia naprawdę może sę podobać.

 

 

Trochę więcej surowości! Przywróci nam ją ta koncepcja. Największym bohaterem jest tu nieokrzesany stół z grubym blatem. Surowy, szorstki i swojski, jak tylko kuchenny mebel być może. Jego rodzonymi siostrami są proste ściany z niczym nie zakrytych cegieł. Ale już meble i dodatki łagodzą szorstkości. I całość staje się wystylizowaną rustykalnością. 

 

 

Jeszcze więcej surowości. Klimatyczny wieszak na błyszczące miedzią naczynia, do tego obdarte drzwi i krzesła ze staromodnymi pokrowcami. Otula nas atmosfera babcinego domu.

 

 

A na koniec coś z innej beczki. Koncepcyjne łączenie aneksu z jadalnią i salonem może zaskakiwać. Jednolita całość jest tu manifestowana kolorem i użytymi materiałami. Tracimy identyfikację sfer. Ale zyskujemy na designerskiej sile.