Szklany blat

Dawno nie widziałam tak oryginalnego i uniwersalnego blatu. Wymyślili go w Think Glass i można zazdrościć. Albo zrobić wszystko, żeby mieć go u siebie. Blat z grubego kawałka szkła jest wyposażony w LEDowe oświetlenie. A to oznacza, że można zafundować sobie iluminację, jak w oceanarium. Ten blat pasuje do kamienia, marmuru, drewna. Po prostu do wszystkiego. Równie uniwersalny jest dobór pomieszczenia. W Think Glass nie chcą, żebyśmy ograniczali się tylko do kuchni.

Szklany blat z LEDowymi lampkami wytwarza niezwykły, intymny klimat. Po zmroku niebieskie światło zupełnie odmieni naszą kuchnię.

W tej wersji wygląda jak bryła lodu i doskonale pasuje do nowoczesnego wnętrza baru lub po prostu naszej jadalni. Niebieski blask to doskonały towarzysz pierwszego drinka. I wszystkich kolejnych.

A czemu nie w łazience? Wystarczy umieścić surowe szkło na odpowiednich podstawkach i mamy jak w banku, że łazienka mocno na tym zyska. Zielonkawy odcień do tego wnętrza pasuje jak ulał. Oczywiście dobieramy odpowiednią umywalkę - tu tradycyjna, biała armatura raczej nie wchodzi w grę.

Z daleka blat ze szkła wygląda jak tafla lodu. Lśni i kusi. W dotyku nie jest najcieplejszy, ale wygląda wspaniale, jest też łatwy w utrzymaniu. Jeśli konsekwentnie zamontujemy go w całej kuchni, na pewno docenimy spójny efekt.

Szkło ma tę ogromną zaletę, że doskonale się czyści. Wielu z nas na co dzień używa szklanych desek do krojenia. Nie da się ich porysować, są też najbardziej higieniczne. Mam więc świetną wiadomość: kto ma blat ze szkła, może zapomnieć o deskach i kroić bezpośrednio na nim.

Takie łączenia są bardzo efektowne. Odpowiednio przygotowany blat łączy surowy wygląd z bezpieczeństwem użytkowania. Nie podrapie nas, a wygląda jak bryła lodu.

Odpowiednio dobrany, blat ze szkła staje się kolorystycznym bohaterem. Jego subtelna, niebieskawa barwa dobrze komponuje się z brązem i groszkową zielenią.

Dopiero w nocy taki blat pokazuje, na co go stać. Ledowe światło potęguje niebieską barwę i zamienia ją w oceaniczną głębię. Tu zieleń schodzi na dalszy plan. Czujecie smak wieczornego drinka sączonego w tym zakątku?