Modne sofy do Twojego salonu

Sofa jest niewątpliwie sercem pokoju dziennego. Czasem na niej śpimy, bo nie mamy wyjścia. Często na niej drzemiemy, bo tak lubimy. To tu przegadujemy długie wieczory z rodziną i znajomymi. Dobra sofa musi być wygodna - to najważniejsze. Ale pamiętajmy, że narzuca styl całego pokoju. Dziś wybór jest ogromny. Sofy mogą być rozkładane w przedziwne kształty, miękkie lub ascetyczne. Zobaczcie, jak tradycja splata się z nowoczesnością w poszukiwaniu najdoskonalszej formy spojonej z wartością praktyczną. 

Oto współczesna wariacja na temat klasycznej, chicagowskiej sofy z lat `50. Surowo gładka tapicerka i klasyczne, podwójne oparcie odwołują się bezpośrednio do pierwowzoru. Oficjalna szarość obicia ma swoich zwolenników - warto ją zderzyć z miękkim dywanem. Bardzo głębokie siedzisko sprawia, że sofa może służyć równie dobrze do poobiedniej drzemki, jak i do pogawędki ze znajomymi. 

Soda Isola jest tak zróżnicowana, jak nasz nastrój. Stworzona z myślą o dwóch osobach, równie dobrze pomieści ich więcej. Sami tworzymy jej ostateczny - na daną chwilę - kształt. Łatwo możemy nią manipulować, bo wystarczy przenieść poduchy oraz oparcie. Wszystko tu poddaje się naszym zabiegom. Wspaniały kolor kawy z mlekiem jest wręcz wymarzony do salonu pełnego przyjemnej harmonii.

sofa mitosi Źródło: Mitosi

Tą sofą zaskoczycie każdego gościa. Oto ona w pełnej krasie: geometryczna forma podkreśla przyjazny okrąg, jaki tworzy po rozłożeniu. Aż prosi, by na niej usiąść i podyskutować.

duza sofa po zlozeniu Źródło: Mitosi

A oto ta sama sofa po złożeniu. Uzyskujemy ładny, nowoczesny mebel idealny dla jednej osoby. Geometryczne łamańce siedziska i oparcie są tu uwydatnione.

Fotel? Sofa? Szezlong? Leżanka? Wszystko naraz! Kilka nieskomplikowanych ruchów i już manipulujemy swoim meblem. W wyjściowej wersji macie wygodny fotel o nienaturalnie wysokim oparciu. Wygodny, nieco w stylu retro, surowy i przyjazny zarazem.

Wystarczy chwila i już z fotela mamy jednoosobowe łóżko z poduchami i stolikiem! Idealne dla niezapowiedzianych gości, ale także dla nas, jeśli lubimy sobie poleniuchowac w ciągu dnia. Kiedyś taki mebel nazywało się amerykaną. Dziś powraca. Jak wszystko.

Od razu widać, że w tym meblu najważniejsza jest wygoda. Sofa stworzona z poliuretanu tak uformowanego, by zapewnić nam jak największy komfort. Idealna na długie wieczory z książką lub domowe leniuchowanie przed telewizorem.

sofa szecherezada Źródło: Szecherezada

Sofa Szecherezada to surowe, prostokątne siedzisko z mięciutkiej panki w ujmującym kolorze orientalnego modraku. Ale do tej prostej podstawy dodano finezyjne akcesoria. Poduszki tkane złotą nicią, powleczone mięciutkim welurem, wałki, zagłówki. Układacie je, jak tylko chcecie. Mądrość Szecherezady polega na tym, by dać pole do popisu waszej kreatywności.

To chyba największa sofa, jaką widziałam! Nazywa się K2 i jest inspirowana białymi wierzchołkami ośmiotysięczników. Ona sama wspina się na wyżyny funkcjonalności, dzięki swoim nieskończenie wygodnym i ogromnym siedziskom. Soidne, cienkie i proste oparcie obłaskawiają mięciutkie poduszki. Mieszanka dostępnych kolorów i materiałów może was przyprawić o zawrót głowy. W górach tak bywa.

Jeśli w jakiejś pracowni wymyślili sofę o nazwie Szecherezada, to wszystkiego można się po nich spodziewać. Oto kolejny wynalazek: barokowa wręcz kanapa. Trzy rodzaje poduch, bez wyraźnego podziału na design siedziska i oparcia, tworzy zadziwiającą całość. Obfitość futra, bogactwo lśniącego złotem obicia i kryjąca się w cieniu szarość nie pozwolą wam się nudzić.

Sofa z rozkładanym siedziskiem. Prosty pomysł: wykorzystać geometrię dla powiększenia przestrzeni. Półokrągłe siedzisko sprawia, że ta sofa może mieć trzy rozmiary. Tu widoczny wariant pośredni.

A oto ona w wersji największej. Wygodnie posiedzą tu trzy osoby. Solidne oparcie z drewna pozwoli nam nawet postawić kubek z kawą.

Oto prawdziwa rewolucja w meblarstwie. Te sofy to właściwie elementy całości, nad którą sami panujemy. Obracamy je dowolnie, o 90, o 180 stopni. Stawiamy naprzeciwko siebie, aby ludzie mogli ze sobą rozmawiać. Ale możemy też obrócić je tyłem i dać domownikom trochę intymności. Są lekkie i kompaktowe: mieszczą nawet półki na książki.