Eko-lampy

Sklejka, plastkik, a nawet uliczna sygnalizacja świetlna i zużyte kartoniki do jajek - to wszystko może stać się tworzywem domowej lampy. Oto przegląd trendów wśród eko-lamp. Zapomnijcie o obowiązkowej wiklinie. Eko znaczy także recykling, albo po prostu lekkość, zwiewność i urok.

Kolorowa, lekka i zwiewna lampa japońskich projektantów aż zmusza do uśmiechu. Wygląda jak delikatna wstążka, którą zaraz rozwiniemy. Pastelowe kolory wnoszą do naszego domu dużo radości.

Lampa od Riva1920 jest inspirowana Wenecją. Tam morze zderza się ze sztuką, architekturą. Tu natura zderza się z kwintesencją nowoczesności. Rozłupany pal drewna ocieka złotym światłem. Rustykalna baza dodatkowo uwydatnia piękny klosz z metalowej siateczki, który przytłumia światło.

Bardziej eko być nie można. Te lampy są wykonane w 100% z używanych materiałów. Każda jest inna, żadna się nie powtórzy. Kawałki akrylu zostały odzyskane, wyczyszczone i przerobione na ekologiczne klosze. W różnych kolorach. 

Nie wiem jak wy, ale ja czasem mam ochotę zrobić coś własnoręcznie. Eko-lapmy to prawdziwe pole do popisu. Te ozdobne girlandy zrobi każdy z was. Potrzebujemy tylko zużytych opakowań po jajkach. Kartonowe pudełko jest naturalnie powyginane. Wystarczy wyciąć te nieregularne stożki, połączyć kablem i zainstalować w środku żarówki. Instrukcja na stronie. A efekt - bezcenny.

Sześciany z pleksi są lekkie, dostępne w różnych kolorach i - co ważne - wykonane z materiału, który można przerabiać i odzyskiwać wiele razy. Dobrze wyglądają, a barwę wybieramy sami. 

I znów - prawdziwe eko, które nie musi oznaczać ścinania drzew. Recykling jest w modzie, więc i ta lampa będzie modna. Zużyta sygnalizacja świetln - tylko to było potrzebne. No i jeszcze pomysł. Pomarańczowa struktura o charakterystycznym wzorku świetnie pasuje do domu. Ciepły kolor, niebanalna kocepcja - i choć rodowód ma zupełnie nie ekologiczny, idealnie pasuje do domowych roślin.

W naturze nic nie ma swojego bliźniaka. Dlatego lampa stworzona z lekko tylko ociosanych patyków będzie unikatem. Zderzona z metalowym klosze o głębokiej, granatowej barwie, staje się chłodnym, medytacyjnym elementem w naszej zabieganej codzienności.

Muszelkowate lampy od nowozelandzkiego Nautilusa kuszą wzrok piękną formą. Zderzenie ekologicznej lekkości cienkiej, sosnowej sklejki z naprawdę odjechaną formą to efekt gwarantowany. Eko nie jest nudne. Dalej nie wierzycie?