Nowoczesne lampy zaskakują

Nowoczesne lampy nie są przedmiotami, które chciałoby się dyskretnie schować i pozwolić im tylko dawać światło. To często prawdziwe pionierki najdziwniejszych pomysłów, obiekty, które mają testować naszą cieprliwość, otwarcie na zaskakujące rozwiązania. Jesteście otwarci? Sprawdźcie na tych kilku przykładach.

Piękna lampa z białych bloków poliwęglanu nie pozwoli nam się nudzić. Każdy z tworzących ją elementów można obracać o 360 stopni. To co, jaką lampę wybieracie na dziś? Taką poszarpaną?

A może taką - bardziej stonowaną? Wygląda jak dostojny żagiel, albo model nowoczesnego wieżowca. Niezależnie od wybranego kształtu, ta lampa solidnie  świeci i staje się prawdziwą gwiazdą na naszym biurku.

Zaskakująca zabawa znaczeniami. Oto drugie życie tradycyjnych żarówek, które dziś są skazane na wymarcie. Zastępują je nowoczesne ledy i świetlówki. Ale stare jest piękne, pod warunkiem, że nie nudzi. Żarówki są punktem wyjścia. Postawione do góry nogami, wypełnione palnym płynem, zaopatrzone w gruby knot, stają się niebalanymi lampionami. Dla miłośników designu.

Cytrusowa lampa idealna do jadalni lub kuchni. Zawieszona nad stołem, wygląda naprawdę ciekawie. Daje dużo światła i sama błyszczy radosnym blaskiem. Staje się centrum przestrzeni dzięki swej pękatej formie. Jest nieco chłodna, idealnie nowoczesna i dobrana do wnętrz pozbawionych zbędnej pruderii.

Vibia ma dwa wcielenia. Może być jasna, ale ma też wersję błyszczącą ciemnym blaskiem. Idealnie gładka, odbijająca światło, świetnie kontrastuje z niewinnie jasnymi kuchniami i jadalniami. Wypróbujcie ją nad stołek w jadalni lub nad wyspą.

Lampa jak dzieło sztuki? Oto ona. Inspirowane nowoczesnym malarstwem, o śmiałych, geometrycznych kształtach, prowadzą ożywiony dialog z przestrzenią. Mają w sobie kryształy ze specjalnej serii Swarovskiego, wbudowano w nie także iluminacje z ledów na obramowaniu, a ramki tych ciekawych form są wykonane z trwałego szkła.

Geometryczny łamaniec, łamigłówka z rozrzuconych elementów. Macie odwagę odtworzyć wyjściowy kształt? Ta lampa nie tylko zastanawia, ale też, a raczej przede wszystkim, świetnie wygląda. Duży stożek białego plastiku kryje w sobie ledowe źródło światła. Najciekawszy jest klosz. Pocięte fragmenty przypruszonej blachy są pomalowane na ciepły złoty kolor - od środka, aby dodatkowo podkreślać światło. A z zewnątrz zakręconą całość tonuje nieco czarny kolor.

Lampa czy "lampa"? Chodzi o to, by świeciła, a więc lampa. A jednak to zarazem wielka iluzja. Nazywa się Reflex, a jest magiczną sztuczką. Składa się z 18 cienkich, szklanych płytek połączonych chromowymi pinezkami. Każda płytka zawiera fragment rzekomej tradycyjnej lampy. Złożone razem wyglądają tak, jakby lampa faktycznie kryła się w środku. Pocięta, udziwniona, ale znajoma. Oczywiście nie ma jej tam. Jest za to żarówka, którą łatwo wymienić.

Najbardziej niezwykłe w tej stojącej lampie jest to, że pasuje do każdego wnętrza. Wyobraźcie ją sobie w tradycyjnym salonie, w pokoju pełnym eklektycznej zbieraniny, albo w domu urządzonym nowocześnie. Wszędzie jak znalazł. Ciekawa forma, trzy duże żarówki i solidny podest tworzą lampę, której możemy zaufać.