Urządzamy domową pralnię

Domowa pralnia to królestwo metamorfozy. Brudne ubrania odzyskują blask, pomięte koszule znów wyglądają jak ze sklepowej wystawy. Pralnię, aby była wygodna, warto jednak dobrze zaplanować. Kilogramy proszków do prania, litry pachnących płynów i wybielaczy chcemy zawsze mieć blisko. A miotły, szufelki i zmiotki, wiadra z moczem - wręcz przeciwnie. Koniecznie muszą być w zasięgu ręki, ale odruchowo chowamy je przed wzrokiem. Dobra pralnia to taka, którą łatwo posprzątać, ale jednocześnie: łatwo w niej pracować. Pomieści kosz z brudną odzieżą, pozwoli ze spokojem wyprasować ubrania. Mam kilka praktycznych podpowiedzi. 

Domowa pralnia od Ikea Źródło: www.ikea.com

Radosna - to pierwsze skojarzenie, które zapewne macie z tą ikeowską pralnią. Wesoły pomarańczowy kolor wprowadza energiczną świeżość. Bardzo wygodne w utrzymaniu są ściany pokryte jasnymi płytkami. W pralni przydają się plastikowe szuflady, które nie "łapią" wilgocie, są lekkie i dobrze pasują do wnętrza. Poręczny blat staje się zarazem deską do prasowania.

Elegancka pralnia, która bardziej przypomina zakątek w dziennym pokoju. Pralka i suszarka są wkomponowane w ładne meble. Półki, wieszak i wiklinowy kosz tworzą naturalne miejsce do suszenia i przechowywania. Dużo tu światła i powietrza. Brakuje co prawda lady, ale miejsca jest sporo, więc łatwo coś wykombinować.

Jak to dobrze, że dla niektórych pralnia jest tak ważna i poświęcają dużo czasu na zaprojektowanie jej. Efekt przerasta zapewne wasze oczekiwania. Osobiście w tej pralni chętnie spędziłabym wolne popołudnie. Jest pralka, jest deska do prasowania, jest suszarka. Dużo naturalnego światła, sterylnie czysta biel. Ale jest też odjechany dywan, który imituje trawnik i sofa. Leżeć z książką przy kojącym szumie pralki? Nie raz wam się zdarzało, prawda?

Nie jest tu nudno. Turkusowe ściany są czyste, ale zarazem wnoszą nutkę ciekawej odmiany. Jednocześnie to jedna z tych pralni, które są naprawdę wdzięczne w użytkowaniu. Otwarte szufki, przemyślane usytuowanie drążka na ubrania: wszystko ma tu swoje miejsce. 

Pranie bywa nudne, długie i męczące. Dlaczego odmawiac sobie przy nim ulubionych rozrywek. A prasowanie? Zabiera przecież szmat czasu. Współczesne pralnie nie boją się takich dodatków, jak telewizor. A tak elegancka, rustykalna tapeta zamieniła sterylne pomieszczenie w pokoik, w którym z przyjemnością wypijemy herbatę.

Moje serce podbił ten bezkompromisowo staromodny dywanik. Pasuje do jaskrawych ścian i przytłumionej bieli. To pralnia doskonale harmonijna. Raczej nieduża, ale logicznie zaplanowana, uchroni nas przed bałaganem. Każdy przedmiot ma tu swoje miejsce. A zamykane szafki oraz system koszy pozwolą schować przed wzorkiem drobne kartony i inne pojemniki.

Powiedzmy sobie szczerze: Idea Group nie tworzy pralni dla mas. Są kompleksowo zaplanowane i wykonane, a to ma swoją cenę. Ale, jeśli ktoś może sobie na nie pozwolić, jest prawdziwym szczęściarzem. Warto chociaż podpatrzyć pomysły. Szafka na kółkach pozwoli się wysunąć spod lady. Ma głębokie, pojemne szuflady. Deska do prasowania jest chowana w szafie, więc na co dzień nie zajmuje miejsca.

Kolejna idea od Idea Group. Tym razem spod umywalki wysuwamy szafkę o ściętym kształcie. Schowamy w niej detergenty, miski i wiadra. Piękna podłoga i miękki dywanik zmienią miejsce pracy w kojącą przestrzeń.

Lawendowa pralnia, w której wszystko ma swoje miejsce. Miski, kosze, koszyki, stojak z półkami, a wszystko lekkie i przewiewne. Tak powinna wyglądać prawdziwa pralnia. Zapomnijcie o mnących się ubraniach. Tu każda część gaderoby zawiśnie na wieszaku lub od razu wyląduje na półce.

Jasna brzoza jak ulał pasuje do sterylnych czeluści pralni. Zamykana szafka z brzozowymi półkami aż pachnie czystoscią. Podwieszane koszyki, wygodna przestrzeń: tak, nasze pranie będzie roznosiło piękny zapach, a samo nie będzie narażone na ani jedną plamę.