Weź czas w swoje ręce

Nazywa się niewinnie: shoulda-woulda-coulda. I jest tylko i aż zegarem ściennym. Nie łudźmy się, to nie zegar, który pokaże nam czas rzeczywisty. Projektantka miała zupełnie inne ambicje. Na prostej tarczy samodzielnie umieszczamy obleczone w kolorową skórę punkty. Mają oznaczać różne spotkania i sprawy, które mamy do "odhaczenia". Kiedy przyszłość stanie się już przeszłością, znaczniki wędrują na wiszącym stojaku. A my widzimy, jak czas upływa. Zegar wygląda ciekawie i jest jedną z tych zabawek, które zainteresują tylko dorosłych.