Loft z żółtymi elementami

Marzy mi się loft, który nie będzie obowiązkowo industrialny. Zwykle we wnętrzach tego typu obowiązuje pewien chłód, duża ilość stali, dominuje czerń. Znalazłam projekt, który przypomina coś, o czym po cichu myślę. Przestronny salon powalił mnie oknem zajmującym całą ścianę. Nie widziałam jeszcze takiego rozwiązania nigdzie, poza nowoczesnymi hotelami. Apartamenty przyszłości będą chyba obowiązkowo wyposażone w takie cudo. Harmonia barw to druga sprawa, która zwróciła moją uwagę i przyspieszyła pracę serca. Piękna delikatność żółtych elementów łagodnie komponuje się z czernią i szarością. Jeszcze lepiej to wnętrze opisuje stonowane, współczesne piękno podłogowych desek. Ich barwa i ład jest powtórzony w drzwiach szafki pod telewizorem.  Zajrzyjcie jeszcze proszę do zaszklonego, wewnętrznego tarasu. Coś na kształt ogrodu zimowego? A może oryginalny escape room w warunkach całkiem prywatnych? I na koniec specialite de la Maison: żółte, tu już czysto industrialne, ale właśnie – żółte! – schody prowadzące gdzieś, może do nieba.