Mieszkanie wypełnione antykami i sztuką użytkową

Takie sobie paryskie mieszkanko. Niby nic wielkiego, a jednak dla mnie to wielkie „halo”. Szyk, urok, lekkość. Pamiętam, że byłam pod wielkim wrażeniem starych filmów Jeana Luca Godarda. Zobaczcie „Do utraty tchu” i będziecie wiedzieć, dlaczego to szykowne mieszkanie w kamienicy tak mi się podoba. W tej stylistyce niewiele się zmienia. Wydaje się trwać przez dekady, niezmiennie udowadniając, że stare dobre pomysły nie wychodzą z mody. Kolory, słoneczne światło, przestrzeń gwarantowana przez wysokie budownictwo. Dodajcie do tego sporą dozę humoru – dość spojrzeć na komodę w przedpokoju, a także klasykę dającą solidne podstawy (podłoga w jodełkę, sztukaterię). Tak, jest tu nad czym cmokać z zachwytem. A swoją drogą, dawno nie widziałam mieszkania, gdzie w jednym miejscu udałoby się pomieścić tak wiele mebli, z których dosłownie każdy ma odrębną osobowość, styl i duszę.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Humbert&Poyet

Przez: agnieszka
»
Źródło: Humbert&Poyet