Mroczny i klasyczny dom

Welcome to my world – taki napis powinien wisieć nad wejściem do mojego domu. Tak, to odrębny świat. Niewiele mający wspólnego z tym, co na zewnątrz. Lubię mroczne klimaty i świetnie czuję się takim otoczeniu także, a może przede wszystkim w domu. Wszyscy teraz zachwycają się wiosną. Osobiście wolę półmrok, a słońce raczej na zdjęciu. Ale natura jest mi bliska. Zobaczcie sami. Moja rezydencja łączy w sobie nawiązania do przeszłości z nowoczesnym umiarem. Uwielbiam sztukaterię, kunsztowne ozdóbki. Ale równie bliski jest mi design poszukujący funkcjonalności w zaskakującej formie. Mój apartament ma swój klimat ale i trudności. To ostatnie to jego wysokość. Niełatwo zagospodarować taką przestrzeń. Chciałam, żeby było „po mojemu”. Dlatego wnętrze tonie w półmroku, który rozjaśnia sztuczne światło. Mam nadzieję, że docenicie moje piękne lampy, których szukałam naprawdę długo. Nie zgodzę się jednak z nikim, kto zarzuci mojemu domowi brak ciepła. Ja czuję się tu wyśmienicie. Uważam, że przytulność kryje się nie tylko w jasnych i miękkich dodatkach. Ja znalazłam ją w klasycznym pięknie starych mebli, marmuru i skóry.