Kolonialny dom pełen sztuki i antyków

Mozaikowe szaleństwo, przepych, kolonialny czar. Olśniewające cuda odsłania przed nami ten niesamowity dom o imponującej wielkości sięgającej kilkuset metrów kwadratowych. Jego właściciele to wytrawni znawcy i miłośnicy sztuki, a także zapaleni podróżnicy. Połączenie tych dwóch pasji owocuje mnóstwem cennych eksponatów zwiezionych z różnych stron świata. Nie każdy chce żyć w muzeum lub galerii. Poza tym nagromadzenie różnorodnych, nawet najwspanialszych dzieł, może owocować chaosem, przesytem. Tu jednak wszystko wydaje się być „na swoim miejscu”. Kluczem do takiego efektu jest potraktowanie sztuki jako naturalnego partnera w urządzaniu domu, który sam w sobie stanowi w pewnym sensie eksponat. Stara, imponująca rezydencja aż tętni swoją długą historią. Drewniane podłogi, mające wiele lat meble, z których wiele to antyki - doprawdy, trudno przecenić takie bogactwo. Ogromną siłę ma też wielobarwna i przewijająca się w różnych miejscach mozaika. Warto przypomnieć sobie o jej zaletach: oryginalności i trwałości.