Kawalerka w 3 kolorach

Małe mieszkanie to niemałe wyzwanie. Brak miejsca do przechowywania, problem z oświetleniem, wiecznie zawalona przedmiotami przestrzeń. Niewiele tu metrów, na których można by puścić wodze fantazji, albo wyżyć się w kwestii modnych stylów i sprzętów. Ale co zrobić. Stare powiedzenie mówi, że „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”. Kawalerka na zdjęciach ma 30 metrów kwadratowych, ale sprawia wrażenie większej. Jak udało się to osiągnąć? Trzy podstawowe kolory układają się w dość nietypowy komplet. Ciekawym gościem jest tu oczywiście czerwień w niezbyt eksploatowanym połączeniu z brązem. Ciepła dodają dywan, duża ilość drewna. Głównym bohaterem mieszkania są jednak bardzo urozmaicone powierzchnie. Dodają życia, ale zarazem nadają porządek.

Piękny blat z kompozytu imitującego granit dodaje charakteru i jasno oddziela kuchnię od pokoju dziennego. Bardzo ciekawie wygląda sufit urozmaicony drewnianym panelem spajającym mieszkanie w jedną całość.

Pieczołowicie zaplanowane rozmieszczenie kolorów w niewielkiej łazience zdecydowało o tym, że to najciekawsze pomieszczenie w całej kawalerce.