Światowy apartament w Kijowie

Powieje wielkim światem. Wielkomiejskim. Bo Kijów to nie lada metropolia. Tam można poczuć siłę wielkich gmachów, zgubić się w anonimowym tłumie. Mieszkańcy Kijowa nie są typowymi Ukraińcami, bo stolica zawsze jest o krok przed resztą kraju. Nic dziwnego, że kiedy zaglądamy za drzwi ich mieszkań, widzimy to samo, co w Rzymie, Berlinie i Sydney. Również ten apartamen ze studia Leks Architects nie ma w sobie lokalnego kolorytu. Zachwyca natomiast wszystkim tym, co słusznie święci dziś triumfy w świecie designu. Wyrafinowanie i światowość właśnie dosłownie przemawiają do nas z tych zdjęć. Całkowicie współczesna architektura jest tu zarazem wcieleniem dobrego smaku i modernistycznego eklektyzmu. To propozycja również dla miłośników przepychu i blichtru. Jednocześnie to dobry przykład przestrzeni dużej, która jest tak zagospodarowana, żeby łączyć wygodę z domowym ciepłem. W tak luksusowych apartamentach problemem bywa chłód i pustka. Tu widać dbałość o prawdziwie domową atmosferę. Lwią część tego sukcesu zapewniają bardzo ciepłe kolory, które przewijają się w całym wnętrzu. Głowa Buddy w formie wazy, oryginalne lampy, orientalne przedmioty z różnych podróży, ale także większe i mniejsze dowody na to, że domownicy bywają w krajach zachodniej Europy. Ciekawe manewry z wysokością sufitu, bogato reprezentowane dodatki ze szkła, czerń powiększająca kuchenne szafki – to wszystko wspomaga ogólną atmosferę.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Leks Architects

Przez: agnieszka
»
Źródło: Leks Architects

Przez: agnieszka
»
Źródło: Leks Architects

Przez: agnieszka
»
Źródło: Leks Architects

Przez: agnieszka
»
Źródło: Leks Architects

Przez: agnieszka
»
Źródło: Leks Architects