Eklektyczny, stylowy apartament dla kobiety

Bardzo stylowy? A może bardzo dziewczęcy? Kobiecy czy infantylny? Dorosły czy dziecinny? Sami oceńcie ten apartamencik. Pewne jest, że wyróżnia się na tle innych wnętrz. I jest skierowany do bardzo szczególnego odbiorcy. Ale może właśnie takim jest ktoś z was? Maddie Hugghes zaproponowała odważny eksperyment. To słodkie połączenie kompletnie różnych kolorów i tkanin dało w efekcie wnętrze przypominające pudełko pełne landrynek. Ale to są landrynki od Harrodsa, a nie z Jutrzenki. Szykowne, dopracowane, kosztowne. Idźcie śladem tkanin. Wykończonych nićmi o szykowanym połysku. Spójrzcie, jaką jakość mają pledy, koce, narzuty. Nic tu nie jest przypadkowe i zbytnio nadgryzione zębem czasu. Mieszkanko jest pełnym eklektyzmem. Etniczny wzór na dywanie w żaden sposób nie kłóci się z białymi poduszkami puszącymi się bujnym włosiem. Mieszkanie nazywa się Zatoka Żółwi i zostało zaprojektowane dla kobiety dobiegającej trzydziestki. Szukała sposobu na to, by swój apartament uczynić bardziej przytulnym. Przy tym chciała zachować swoją ulubioną sofę, szklany stolik kawowy i sztukę. Ta ostatnia ma dla niej szczególne znaczenie i miała pełnić najważniejszą rolę Tak też się stało. To jej kolorystyce został podporządkowany eklektyczny rozgardiasz całości.

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Trutle Creek

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Trutle Creek

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Trutle Creek

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Trutle Creek

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Trutle Creek

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Trutle Creek