Paryż to wyjątkowe miasto, tak samo jak styl Glamour. A w połącznienu?

Jest coś absolutnie niepowtarzalnego w mieszkaniach, które znajdujemy w Paryżu. Choćby nie wiem jak międzynarodowe były, zwykle zawierają szczyptę trudnego do przeoczenia szyku. Ten urok, który nadaje im odrębności. Nie dziwi mnie, że znajduję go w kolejnym apartamencie. Właśnie ze stolicy Francji.

Sandra Benhamou projektowała dla wielkich hoteli i małych restauracji. A tu pokazuje na co ją stać w kwestii wnętrz mieszkalnych. Apartament jest mieszanką dziwnych, odważnych elementów, szyku, uroku i nowoczesności. Co najmniej kilka rzeczy może was zafascynować, ale równocześnie wzbudzić sprzeciw. Powiedzmy sobie szczerze.

To jedno z tych mieszkań, o których mówi się: „Tylko dla koneserów”. No bo czy każdy z nas chciałby ze spokojem jeść obiad pod królewską, ale bardzo absorbującą lampą górującą nad stołem? Kwestia ozdób: sztuka jest tu obecna bardzo obficie. Jeśli czujecie się w jej sąsiedztwie mniej komfortowo, to niekoniecznie się wam spodoba. Ale ci z artystycznymi duszami na pewno chętnie przysiedliby na klasycznej sofie obitej miękkim pluszem w szykownym kolorze ciemnego grafitu. I oddało się lekturze magazynów o designie.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Sandra Benhamou

Przez: agnieszka
»
Źródło: Sandra Benhamou

Przez: agnieszka
»
Źródło: Sandra Benhamou

Przez: agnieszka
»
Źródło: Sandra Benhamou

Przez: agnieszka
»
Źródło: Sandra Benhamou

Przez: agnieszka
»
Źródło: Sandra Benhamou