Perfekcyjne domowe biuro

Eksperymenty uczą nas zwykle czegoś nowego. Tak stało się również w tym przypadku. Ranaan Stern, architekt z Izraela, zaadaptował niewielki pokój w apartamencie w Tel Awiwie na potrzeby pracowni. Są tu dwa biura, 36 szuflad, modułowe wyposażenie, niezbędne w pracy architekta, który musi mieć porządek i mnóstwo szpargałów na wyciągnięcie ręki. Na pierwszy rzut oka nie widać tego, ale ta pracownia jest także miejscem do spania – łóżko zostało dobrze ukryte. Wygląd tego pokoju jest oczywiście specyficzny, bo najważniejsza jest jego funkcja. Po pierwsze przestrzeń do pracy, także wywieszania przygotowywanych projektów. Dopiero po drugie wszystko to, dzięki czemu biuro stało się też miejscem życia. W każdej z 36 szuflad kryją się obrazki, rzeźby, wiele przedmiotów, które zrujnowałyby tak małą przestrzeń. Dobrze ukryć je przed wzrokiem. Maksymalnie prosty materiał: lekka sklejka, pomaga nagiąć meble do swoich potrzeb. Wiele tu dziurek, haczyków, wieszaków. Architekt może potrzebować każdego z nich. Łóżko jest wmontowane w rozkładaną szufladę. Po wysunięciu go na podłogę zyskujemy całkiem wygodne miejsce do spania. Pozostałe elementy są uproszczone. Zielona skrzynia, jeden drewniany fotel, małe krzesła – to musi wystarczyć. Jeśli sądzicie, że to po prostu wypchany półkami pokój, nie doceniacie pracy, jaka za nim stoi. Jego projektanci spędzili 4 tygodnie dokładnie mierząc każdy centymetr. I niczego nie można tu usunąć bez szkody dla całości.