Apartament z boczną kuchnią i ciepłymi kolorami

Tysiąc dwudziesta wersja aneksu kuchennego połączonego z pokojem dziennym? Dla mnie nigdy za wiele. Tym razem jest nieco inny układ. Kuchnia jest usytuowana bokiem do salonu. Podobnie postawiono stół. Efekt jest ciekawy: mamy tak naprawdę dwie osobne strefy, choć przecież nic ich nie odgradza. Siedząc przy wysokim stole-wyspie w kuchni możemy spokojnie porozmawiać, nie uczestnicząc w życiu toczącym się w dużym pokoju. Obie przestrzenie są jednak spójne. Kolory generalnie powtarzają się: ładne, lekkie przeplatanie jasnej wersji drewna z witalnymi plamami przygaszonego żółtego i pięknej wersji niebieskiego. Najważniejsza jest ta pierwsza barwa. Do kuchni wprowadza ją podłużny dywan, w salonie rozgościła się na ścianie w postaci bardzo mocnego akcentu. Z kuchni tylko kilka kroków do sypialni, szczelnie ukrytej za drzwiami. Tu już żadnych barwnych szaleństw, czysta harmonia. Biel łączy się z wenge, słońce wlatuje do środka przez duże okna wraz ze świeżym powietrzem. Motyw kolorystyczny z kuchni, tym razem piękna wersja niebieskiego, wraca w kolejnym pokoju. Idealnie wspomaga odpoczynek i skupienie, którego tutaj poszukamy.

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Edge Allston

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Edge Allston

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Edge Allston

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Edge Allston

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Edge Allston

Przez: agnieszka
»
Źródło: The Edge Allston