Dom w Sydney pełen staroci

Uwaga, niezły obiekt do wynajęcia. Jeśli macie zbędne pieniądze, a zawsze marzyliście o zamieszkaniu w Sydney, to może być ten moment A tak serio, to ten moment jest na pewno dobry na niezobowiązującą wycieczkę do stolicy Australii. Niekoniecznie musimy wynajmować ten apartament za 4 tysiące dolarów miesięcznie. Wystarczy sobie pooglądać. Wnętrza z drugiej części świata zawsze zadziwiają mnie tym, że są podobne do znanych z Europy. Design stał się globalny i to jest wystarczający dowód. Ten domek, stojący w dzielnicy usianej małymi willami, oferuje urokliwą przestrzeń do życia. Kameralna kuchnia zaskakuje świetnie zaprojektowanym barkiem. Przedłużony o wąską ściankę, tworzy ramę między tym pomieszczeniem, a wygodną, przytulną jadalnią. Sporo tu starych, pełnych sentymentalnego piękna mebli. Ot, choćby ten wąski, śliczny stolik pod ścianą w jadalni. Podobnie dzieje się w łazience. Jest wzorowo nowoczesna. Ale spójrzcie tylko na stare lustro w mosiężnej, bogatej ramie. Kontrast? A może raczej odważny zestaw? Widok za oknem te bujnie kwitnące krzewy nie pozwala zapomnieć, że to kraj, który nie zna listopadowej strony świata.