Kawalerka w Paryżu

Znajomi byli niedawno w Paryżu. Bardziej niż hostel, opłacało im się wynająć na weekend mieszkanie. Mówią, że nawet oddawane przez ludzi za niewielkie pieniądze małe mieszkania w centrum są piękne. Ich kawalerka miała w sobie urok przeszłości, wielkomiejski charakter i proste, współczesne meble. Bez przepychu, skromnie, ale jednocześnie bez rezygnowania z piękna – tak mieszkali przez kilka wrześniowych dni. To mieszkanie być może też można wynająć. Tego nie wiem. Wiem natomiast, że projektantka Tatiana Nicol zamieniła niewielką kawalerkę w bardzo wygodne miejsce. Nie ma tu przepychu, ale jestem pod wrażeniem pomysłowości. Wielki pokój dzienny został przedzielony zabudową. Z jednej strony mamy piękny, pojemny regał i drzwi, a z drugiej – mały, prywatny rezerwat w postaci sypialni. Siłą rzeczy któreś pomieszczenie musi się zmieścić na skromnym metrażu. Tu padło na wąską łazienkę. Ale wszystko, co potrzeba, jest tu pod ręką. Odbijamy to sobie na pewno w kuchni, której rozmiaru nie powstydziłoby się dużo większe mieszkanie. A poza tym kusi tu duży, wygodny stół dla co najmniej czterech osób.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Tatiana Nicol

Przez: agnieszka
»
Źródło: Tatiana Nicol

Przez: agnieszka
»
Źródło: Tatiana Nicol

Przez: agnieszka
»
Źródło: Tatiana Nicol

Przez: agnieszka
»
Źródło: Tatiana Nicol

Przez: agnieszka
»
Źródło: Tatiana Nicol

Jest sporo miejsca na gotowanie i zarazem blisko od stołu do blatu. To się nazywa miejsce stworzone do przyjmowania bliskich znajomych.