Biel pomieszana z czernią na 50 metrach

Pozory często mylą. Weźmy to mieszkanie w ukraińskim Lwowie. Czy patrząc na zdjęcia, dalibyśmy wiarę, że ma zaledwie 50 metrów? Ja dałam się nabrać i pomyślałam, że to musi być co najmniej 80-metrowy loft. Skąd ten efekt? Apartament 99, bo tak nazywa się kompleks budynków, w którym się znajduje, jest usytuowany na 10 piętrze i zamieszkuje go para młodych, energicznych ludzi. Największą zaletą jest doskonała lokalizacja – z widokiem na miasto. I właśnie tego chcieli mieszkańcy. Architektowi dali jedno zadanie: włączyć widok za oknem do środka mieszkania. Potrzebowali też jak najwięcej przestrzeni, dużo światła, prywatności w sypialni i sporo miejsca na różne ulubione przedmioty. Podstawą była rezygnacja z grodzenia przestrzeni. Wyjątki są dwa: podłoga, która pokazuje granice i arcyciekawa lada zwisająca z sufitu. Sypialnia natomiast jest, jak tego chciano, odgrodzona. Ale zaledwie przesuwnymi, lekkimi drzwiami. Mieszkańcy dostali, jak chcieli, pokaźnej wielkości regał na swoje ciekawe kolekcje. Udało się nawet wygospodarować zakątek pełen światła. Idealne miejsce do czytania.

Czarno-białe mieszkanie musi być trochę chłodne. Ale być może przemawia do was taki minimal.

I zawsze można go obłaskawić np. taką drewnianą lampą.