Biały apartament w Sitges

To nie Biały Dom, a jedynie Biały Pokój, ale i tak budzi respekt. Patrząc na zdjęcia, poczułam się jak w filmie Cube. Osobiście nie wyobrażam sobie zamieszkania w takim pokoju. Myślę, że odeszłabym od zmysłów w ciągu jednej doby. Ale wiem, że wielu szuka dziś wnętrz sterylnych, minimalistycznych. Więc jeśli od kolorów wolicie ciszę, chłód i spokój, to może być coś dla was.
Przy okazji możemy się przekonać, że biel to niejednoznaczne słowo. Ma tyle odcieni ile sobie wymyślimy. Wpada w kość słoniową, ecru, szarość, grafit, beż. Może być ciepła do przesady lub zimna jak metal. To wszystko miesza się w Białym Pokoju i umiejętnie „mebluje” całą pustawą przestrzeń. Za projektem stoją Włosi, ale zrealizowali go w nadmorskich kurorcie pod Barceloną – Sitges. To mały apartament z tarasem pełnym słońca. Ale w środku nie wyczuwa się bliskości upalnego lata i morskiego piasku. Tu na pewno można odpocząć od hałasu, zgiełku i chmary ludzi.
 

Przez: agnieszka
»
Źródło: CaSA

Przez: agnieszka
»
Źródło: CaSA

Ten apartament jest przeróbką dokonaną za niewielkie pieniądze. Historyk sztuki z francuskiej Sorbony chciał mieć tu swój azyl, miejsce wyciszenia. I ten cel na pewno osiągnął. Całe jego królestwo jest tu na jednej przestrzeni. Zwijane drzwi zasłonią prowizoryczną kuchnię i wtedy pokój stanie się już prawie doskonale pusty.

Przez: agnieszka
»
Źródło: CaSA

Przez: agnieszka
»
Źródło: CaSA

Przez: agnieszka
»
Źródło: CaSA

Przez: agnieszka
»
Źródło: CaSA