Dom w starym probostwie

Odwieczne marzenie o ucieczce z miasta prześladuje mnie szczególnie latem. Rozpuszczający się w słońcu asfalt, roztapiające się z przegrzania tramwaje i spocone tłumy przewijające się w huku samochodów i letnich remontów. Z grubsza tak to wygląda. Tymczasem gdzieś, między drzewami, za starymi murami toczy się inne życie. Na przykład takie.

Stare probostwo na brytyjskiej prowincji jest na tyle daleko, że można o nim bezpiecznie fantazjować. Ale jakie to przyjemne w gorącej końcówce lipca. Oto styl retro w pełnej krasie. Połączony z umiarem, który powinien cechować takie wnętrza, na pewno spodoba się wielu zmęczonym tłokiem mieszkańców ciasnych bloków.

Najważniejsza jest tu kuchnia. Ogromna. Czysta. Przytulna. Taka, w której dosłownie czuć zapach domowego chleba i owocowej zupy. Spracowane drewno na podłodze i stole, a obok szczypta marmuru to tylko niewielkie zakłócenie, na które przymknę oko. Po prostu spójrzcie na ten bezcenny piec sprzed kilku dekad. Ma wszelkie znamiona nieśmiertelności.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Shoot Factory

Przez: agnieszka
»
Źródło: Shoot Factory

Przez: agnieszka
»
Źródło: Shoot Factory

Przez: agnieszka
»
Źródło: Shoot Factory

Przez: agnieszka
»
Źródło: Shoot Factory

Przez: agnieszka
»
Źródło: Shoot Factory