Duże mieszkanie na poddaszu

Często zaglądam do Skeppsholmen, wspaniałej dzielnicy Sztokholmu, którą pamiętam z wycieczki do tego miasta. Cała stolica Szwecji jest usiana pięknymi domami. Ale tu jest ich chyba najwięcej. Problem w tym, że ich urok przed turystą jest właściwie zakryty. Bo te domy z zewnątrz są owszem, ładne, poprawne, schludne i urocze, ale na pewno nie piękne. To, co najlepsze, Szwedzi kryją w środku. Dlatego często zaglądam do Skeppsholmen za pośrednictwem zdjęć. Oto kolejna porcja.

Okazałe mieszkanie ze spadzistym dachem nie dusi się na niewielkiej przestrzeni. Miejsca jest tu w bród, a dodatkowo do dyspozycji pozostaje balkon. Moim ulubionym zakątkiem jest tu kuchnia. Niewielka, wciśnięta w narożnik wielowątkowego salonu, kusi przede wszystkim kolorami. Dzieli z resztą przestrzeni motyw przewodni – biel i drewno. Ale dodaje coś od siebie. Ten pomarańczowy w głębokim odcieniu i z subtelnym połyskiem jest po prostu cudny. Doskonale wypada zarówno w naturalnym, jak i sztucznym oświetleniu.

Całe mieszkanie podtrzymuje szwedzką tradycję architektury bliskiej natury i człowieka. Znane od wieków materiały zapewniają ciepłe akcenty. Równocześnie jednak są pewne eksperymenty. Wyraźnie wydzielona w otwartej przestrzeni jadalnia jest chłodniejsza od kuchni dzięki tapecie z szarymi wzorami i różnorodnym krzesłom. Sypialnia pod ściętym sufitem pozbawiona nadmiaru, spełnia oczekiwania tych, dla których to miejsce wyciszenia.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Skeppsholmen

Przez: agnieszka
»
Źródło: Skeppsholmen

Przez: agnieszka
»
Źródło: Skeppsholmen

Przez: agnieszka
»
Źródło: Skeppsholmen

Można powiedzieć, że mieszkają tu szczęściarze. Dwa kominki, skośny dach - czy można chcieć czegoś więcej zimą?

Przez: agnieszka
»
Źródło: Skeppsholmen

Przez: agnieszka
»
Źródło: Skeppsholmen