Stylowo i bez kiczu

Uwaga! Coś dla miłośników stylu z połowy ubiegłego wieku. Nie jest to najczęściej odgrzewany design, ale jedno jest pewne: ma wielu zaprzysięgłych zwolenników. Jeśli kochacie cadillaki, marzyliście przez całe dzieciństwo o seansie w kinie samochodowym, a James Dean jest według was najlepszym aktorem na świecie, to wnętrze może się wam spodobać. Ale wkradnie się w łaski także tych z was, którzy lubią domowe ciepło, nie boją się rodzinnych pamiątek i chcą, żeby ich dom opowiadał historię, a niekoniecznie epatował nowoczesnością.

To wnętrze od pogodni za nowinkami jest bardzo dalekie. Autorem projektu jest Janel Holiday z biura usytuowanego w San Francisco. Uwielbiam tę czarno-białą mozaikę, chłód kafli i ciepło błyszczącej nierównościami i lakierem drewnianej podłogi. Bardzo chciałabym mieć też tyle pięknych portretów, które można eksponować w różnych punktach mieszkania. W tym wnętrzu uderza mnie jednak przede wszystkim szczerość. Jest tu całe mnóstwo przedmiotów, które w innych okolicznościach mogłyby wyglądać pompatycznie. Kolekcja pękatych waz, kilkanaście kolorowych wazoników, mnóstwo figurek i innych drobiazgów tu wygląda ciekawie, choć przecież równie dobrze mogłyby składać się na jeden wielki kicz.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Janel Holiday

Przez: agnieszka
»
Źródło: Janel Holiday

Przez: agnieszka
»
Źródło: Janel Holiday

Przez: agnieszka
»
Źródło: Janel Holiday

Przez: agnieszka
»
Źródło: Janel Holiday

Przez: agnieszka
»
Źródło: Janel Holiday