Aranżacja mieszkania w Moskwie: 56- metrów z nutką koloru

Małe, 56-metrowe, dwupokojowe mieszkanie w Moskwie może ośmielić tych, którzy wciąż nie są przekonani do zdecydowanych kolorów i lśniących powierzchni. Andriej Rudoi, projektant, sięgnął po modne kolory i faktury. Efekt to mieszkanie nowoczesne, skierowane do młodych, energicznych ludzi, zdecydowanie preferujących miasto i wieczorne życie w metropolii.

Punktem wyjścia jest białe tło. Ta biel nie jest jednak neutralna, bo użyto jej bardzo jasnego, wręcz dość jaskrawego tonu. Idealnie przyjmuje kolejne posunięcia Rudoja – kolory i wzory. Młodzieńczą energię najlepiej oddaje pasiasta ściana, która „buduje” pokój dzienny. Jest najsilniejszym elementem i dlatego nie warto nawet próbować przytłaczać jej czymkolwiek. Sofa, ściany i pobliska jadalnia toną w grzecznej bieli, całość dynamizuje w wyważony sposób podłoga w kolorze wenge. Swoją drogą, jak wam idzie utrzymanie tego lśniącego brązu w czystości? Prawda, że widać każdy kłębek kurzu?

Z neutralnej jadalni na przestrzał wybija się drugi, obok pasów na ścianie, element dominujący: lśniąca, turkusowa zabudowa kuchni. Tu nie patyczkowano się ze skąpym dodawaniem kolorów. Cała ściana jest zajęta tym wybitnym kolorem, który jednak znów spotyka się z obojętną bielą i schludnym grafitem płytek podłogowych.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Andrew Rudoi

56 metrów to nie za wiele. Dlatego zamiast cieszmy się obecnością lady i wysokich krzeseł. Zastąpią ścianę, zacieśnią więzi rodzinne. Same zalety! Oto jej skromność jadalnia.

Przez: agnieszka
»
Źródło: Andrew Rudoi

Przez: agnieszka
»
Źródło: Andrew Rudoi

Przez: agnieszka
»
Źródło: Andrew Rudoi

Przez: agnieszka
»
Źródło: Andrew Rudoi

Przez: agnieszka
»
Źródło: Andrew Rudoi

Nic nie zakłóca gładkiej, białej powierzchni. Nawet zlewozmywak jest ukryty w głębokiej wnęce.